Vin Diesel płakał przy czytaniu scenariusza do ostatniej części Szybkich i Wściekłych. To będzie smutny finał?
Odtwórca roli kultowego Dominica Toretto wyznał, że praca nad zwieńczeniem wieloletniej historii wywołała w nim ogromne emocje.
Vin Diesel zdradził w mediach społecznościowych, że zapoznał się już ze scenariuszem do filmu zatytułowanego Fast Forever, który ma być ostatecznym zamknięciem popularnej serii. Aktor nie szczędził zachwytów nad tekstem przygotowanym przez Michaela Lessliego, określając go mianem najlepszego skryptu, jaki czytał od dekad, i przyznając bez ogródek, że podczas lektury wciąż nie potrafił powstrzymać łez.
Ostatnia część ma być wielkim i pełnym wzruszeń powrotem do korzeni całej sagi. Gwiazdor zasugerował fanom, aby przed seansem finału odświeżyli sobie pierwszą odsłonę cyklu z 2001 roku. Słowa Diesela wskazują na to, że nadchodzący film w przemyślany sposób połączy wszystkie dotychczasowe wątki i zamknie historię w miejscu, w którym ponad dwie dekady temu wszystko się zaczęło - nawiązując do relacji łączących głównych bohaterów oraz fundamentu całej franczyzy, jakim od zawsze była rodzina.
Za reżyserię finałowego widowiska odpowiada Louis Leterrier, który przejął stery już przy okazji poprzedniej części. Przed twórcami stoi ogromne wyzwanie, ponieważ Fast Forever musi nie tylko rozwiązać dramatyczne wątki zawieszone w zakończeniu dziesiątej odsłony, ale też godnie pożegnać markę, która zarobiła w kinach ponad 7 miliardów dolarów.
Wyświetl ten post na Instagramie