Xbox to piąte koło u wozu dla Microsoftu. Gigant bardzo wiele traci przez sektor gamingowy
Podczas gdy korporacja Microsoft bije kolejne rekordy finansowe i generuje setki miliardów dolarów przychodu dzięki chmurze oraz oprogramowaniu biurowemu, jej dział gier wideo stał się sporym obciążeniem.
Z najnowszych danych i zestawień finansowych wynika, że Xbox był jednym z zaledwie kilku sektorów amerykańskiego giganta, które w ostatnim roku budżetowym zanotowały gigantyczne straty. Podczas gdy cała firma dynamicznie rośnie, marka odpowiedzialna za konsole przyniosła stratę rzędu blisko 1,8 miliarda dolarów, ciągnąc w dół ogólne wyniki koncernu.
Największym problemem marki pozostaje dramatyczny spadek sprzedaży samego sprzętu, który w ujęciu rocznym skurczył się o blisko jedną trzecią. Sprzedaż konsol od dawna była dotowana przez korporację, jednak w obliczu trwającego kryzysu zarząd Microsoftu wycofał swój dotychczasowy parasol ochronny.
Efektem tego były drastyczne ruchy restrukturyzacyjne, w tym zwolnienie ponad trzech tysięcy pracowników, które miały na celu natychmiastowe zredukowanie kosztów operacyjnych generowanych przez nierentowny segment rozrywki.
if you're wondering how Xbox did compared to the rest of Microsoft over the past year, this chart from @geekwire is 🫨 pic.twitter.com/Z2Q3CUL5Ht
— Tom Warren (@tomwarren) July 30, 2026
Zarówno szef całej korporacji Satya Nadella, jak i kierująca marką Asha Sharma zapewniają, że po obecnym okresie wyciszenia i cięcia kosztów Xbox powróci do rentowności w 2027 roku. Analitycy i obserwatorzy branżowi pozostają jednak sceptyczni wobec tych obietnic, wspominając słowa Phila Spencera: „następny rok będzie nasz”, co potem przeradzało się wyłącznie w memy i powtarzanie obietnic bez pokrycia.