PlayStation stawia na kody w pudełkach. Sony zrezygnowało z płyt i rozmawia ze sklepami
Sony konsekwentnie przygotowuje się do zakończenia produkcji fizycznych gier na PlayStation od stycznia 2028 roku, ale firma zdaje sobie sprawę, że decyzja uderzy nie tylko w graczy. Zagrożeni są również sprzedawcy, dlatego korporacja rozpoczęła rozmowy z partnerami handlowymi na całym świecie.
Podczas sesji pytań po publikacji wyników finansowych szefowa Sony Lin Tao potwierdziła, że firma od dawna rozmawia ze sklepami o przyszłości dystrybucji. Japończycy chcą znaleźć rozwiązanie, które pozwoli detalistom nadal zarabiać na grach PlayStation, nawet gdy w pudełkach zabraknie płyt.
Jednym z pomysłów są wydania typu kod-w-pudełku. Klient nadal kupowałby produkt w sklepie, ale w pudełku znajdowałby się wyłącznie kod do pobrania gry z PlayStation Store. Sony wskazuje, że podobny model jest już wykorzystywany w Ameryce Północnej i może zostać rozszerzony na kolejne rynki.
Przez ostatnie 30 lat sprzedawaliśmy PlayStation, a partnerzy handlowi zawsze byli dla nas ważni. O zakończeniu produkcji płyt poinformowaliśmy na wczesnym etapie, aby mieć wystarczająco dużo czasu na wysłuchanie opinii różnych partnerów. Każdy region ma swoją specyfikę, dlatego chcemy prowadzić dokładne rozmowy i znaleźć rozwiązanie korzystne dla obu stron.
Taki scenariusz raczej nie uspokoi jednak fanów fizycznych wydań. Pudełko z kodem nie może zostać normalnie odsprzedane, pożyczone znajomemu ani wykorzystane bez dostępu do infrastruktury cyfrowej. Brytyjska organizacja Entertainment Retailers Association już wcześniej skrytykowała plany Sony, określając je jako zwycięstwo wygody korporacji nad prawem klientów do wyboru.
Mimo protestów firma nie wygląda na gotową do zmiany decyzji. Petycja w sprawie zachowania płyt zebrała już około 300 tysięcy podpisów, ale największy zakład Sony w Austrii jest przebudowywany pod produkcję mikrosoczewek optycznych. Pracownicy rozpoczęli już szkolenia, więc cyfrowa przyszłość PlayStation staje się coraz bardziej realna.