Kingdom Hearts pod ostrzałem graczy. Square Enix wskazuje winnego
Square Enix odniosło się do kontrowersji związanych z grafiką promującą The Kingdom Hearts Collection [I-III] na Nintendo Switch 2.
Gracze znaleźli na niej tyle dziwnych błędów, że szybko pojawiły się oskarżenia o wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji. Japoński wydawca stanowczo temu zaprzecza i wskazuje znacznie bardziej przyziemną przyczynę - błąd człowieka.
Problemy zaczęły się po czerwcowym Nintendo Direct, podczas którego zapowiedziano natywne wersje trzech głównych odsłon Kingdom Hearts na Switcha 2. Niedługo później Square Enix opublikowało nową grafikę kolekcji, a internauci rozpoczęli jej dokładną analizę.
Lista nieprawidłowości była zaskakująco długa. Kaczor Donald miał cztery palce na jednej dłoni i pięć na drugiej, wskazówki zegara wyglądały na zdeformowane, ogniwa łańcucha Keyblade'a były nierówne, a elementy przypominające korony na pasku Sory zlewały się ze sobą. Gracze zauważyli również brak charakterystycznego wzoru na podeszwach butów bohatera oraz zamki błyskawiczne, które miejscami po prostu znikały. Wszystko to przypominało typowe artefakty pojawiające się na grafikach generowanych przez AI.
Square Enix przekazało jednak GameSpotowi, że materiały zostały stworzone przez zespół deweloperski bez wykorzystania generatywnej AI, a zauważone problemy są wynikiem „ludzkiego błędu”. Firma zapewniła również, że jakość jest dla niej niezwykle ważna i tam, gdzie było to konieczne, wprowadzono poprawione materiały.
Nowa wersja grafiki faktycznie naprawia najbardziej rzucającą się w oczy wpadkę - Donald ponownie ma cztery palce. Co ciekawe, część pozostałych niedoskonałości nadal jest widoczna. Square Enix nie wyjaśniło natomiast, jak dokładnie doszło do powstania tak nietypowej liczby błędów na jednym oficjalnym materiale promocyjnym.