"Żadnego dziadostwa w postaci Battle Passów". Twórcy Gears of War E-Day idą pod prąd
Studio The Coalition zaprezentowało szczegóły dotyczące modułu sieciowego w nadchodzącym Gears of War: E-Day i złożyło obietnicę, która ucieszy wielu graczy.
Twórcy postanowili całkowicie odrzucić współczesne, agresywne modele monetaryzacji. W grze nie znajdziemy popularnych przepustek bojowych (Battle Pass) ani sztucznych mechanizmów zmuszających do ciągłego wydawania gotówki.
Zamiast tego deweloperzy stawiają na klasyczne podejście znane z dawnych odsłon serii, w którym niemal wszystkie elementy kosmetyczne odblokowuje się po prostu za samą grę.
Nowy system nagród mocno czerpie z rozwiązań znanych z Gears of War 3. Odbiorcy będą zdobywać nowe skórki postaci, broni czy unikalne gesty poprzez zaliczanie wyzwań, zdobywanie osiągnięć, odblokowywanie medali oraz gromadzenie darmowej waluty za ukończone mecze i zdobywane poziomy.
Twórcy zapewniają przy tym, że zdobywanie punktów nie będzie uciążliwym i wycieńczającym procesem, a tempo przyznawania nagród zostało zbalansowane tak, aby odblokowywanie ulubionych przedmiotów sprawiało autentyczną frajdę.
Wyjątki od tej reguły będą nieliczne i obejmą głównie cyfrowe dodatki z edycji specjalnych, płatne zestawy charytatywne oraz okazjonalne współpracę z zewnętrznymi markami, takimi jak zapowiedziany pakiet inspirowany zespołem Metallica. Co istotne, unikalnych nagród za najtrudniejsze wyzwania nie da się w żaden sposób kupić za pieniądze, co ma przywrócić prestiż rzadkim przedmiotom.
W tym miejscu znajdziecie masę świeżego gameplayu z Gears of War E-Day.