Nowy sezon The Walking Dead zalicza trudny start. Przyszłość serialu stoi pod znakiem zapytania
Trzeci sezon The Walking Dead: Dead City zadebiutował na antenie AMC (w Polsce na Canal+) i już wywołał gorącą dyskusję. Nowe odcinki zbierają skrajnie różne opinie na Rotten Tomatoes.
Podczas gdy krytycy są zachwyceni nowym kierunkiem historii, część widzów ocenia serial znacznie chłodniej. Co więcej, pierwsze dane dotyczące oglądalności również nie napawają optymizmem.
Nowy sezon rozpoczyna się od dużej zmiany w relacji głównych bohaterów. Maggie i Negan, którzy przez lata byli zaciekłymi wrogami, odkładają konflikt na bok i próbują wspólnie odbudować Manhattan po wydarzeniach z poprzednich sezonów. To właśnie ta nieoczekiwana współpraca stała się głównym tematem dyskusji po premierze.
Na Rotten Tomatoes trzeci sezon może pochwalić się obecnie 100% pozytywnych recenzji od krytyków, jednak wśród widzów sytuacja wygląda zupełnie inaczej - ich ocena wynosi zaledwie 44%. Trzeba jednak pamiętać, że dziennikarze oceniali cały, ośmioodcinkowy sezon, natomiast publiczność miała okazję zobaczyć jedynie premierowy odcinek. Oznacza to, że oba wyniki mogą jeszcze znacząco się zmienić.
Według wielu recenzentów właśnie sojusz Maggie i Negana nadaje serialowi świeżości i pozwala rozwinąć historię w nowym kierunku. Część fanów uważa jednak, że taka zmiana odbiera produkcji napięcie, które przez lata napędzało konflikt między bohaterami. Podzielone opinie towarzyszą zresztą Dead City praktycznie od początku emisji.
Niepokojące są również pierwsze dane dotyczące oglądalności. Jak informują amerykańskie media, trzeci sezon zanotował najsłabszy start spośród wszystkich seriali z uniwersum The Walking Dead, które powstały po zakończeniu głównej serii. Jeśli zainteresowanie nie wzrośnie w kolejnych tygodniach, może to utrudnić AMC podjęcie decyzji o zamówieniu czwartego sezonu. Przed twórcami pozostało jeszcze siedem odcinków, które mogą przekonać niezdecydowanych widzów i odwrócić niekorzystny trend.