Halo Campaign Evolved to "oszlifowana modyfikacja"? Start z mieszanymi opiniami
Wczesny dostęp Halo: Campaign Evolved miał być wielkim i ekscytującym powrotem do korzeni kultowej serii, jednak pierwsze godziny po uruchomieniu gry na Steamie przyniosły spore rozczarowanie.
Zamiast entuzjastycznych opinii, produkcja zebrała od społeczności ocenę "Mieszaną". Złośliwe usterki techniczne, problemy z optymalizacją oraz brak możliwości gry offline w produkcji nastawionej na kampanię jednoosobową sprawiły, że wielu graczy poczuło powoważną frustrację.
Głównym powodem fali krytyki okazał się obowiązek logowania do konta Microsoftu. Z powodu przeciążenia serwerów w dniu debiutu, tysiące osób nie mogły w ogóle uruchomić trybu dla pojedynczego gracza, co wywołało natychmiastowe oburzenie.
Dodatkowo gracze narzekają na niestabilne działanie gry, częste zawieszanie się aplikacji w trakcie walki, błędy w sterowaniu myszką oraz drastyczne spadki płynności. Oliwy do ognia dolały kontrowersje wokół zagranicznych wersji językowych, gdzie użytkownicy zarzucają twórcom wykorzystanie głosów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
Równie chłodno przyjęto brak lokalnego trybu kooperacji na podzielonym ekranie dla wersji PC, co dla wielu fanów stanowiło dotąd serce całej serii. Mimo że po szybkich łatkach i reakcji deweloperów średnia ocen na Steamie zaczęła nieznacznie rosnąć w stronę bardziej pozytywnej, wciąż nie brak głosów, że gra w obecnym stanie przypomina nieoszlifowaną modyfikację.