Final Fantasy VII: Revelation zerwie z męczącym schematem? Reżyser mówi wprost o problemie branży
Większy świat nie zawsze oznacza lepszą grę. Ostatnie lata przyniosły wiele produkcji, które próbowały imponować skalą, a ostatecznie zasypywały odbiorców znacznikami, powtarzalnymi aktywnościami i obowiązkami skutecznie odbierającymi ochotę na dalszą eksplorację. Square Enix doskonale zdaje sobie z tego sprawę i chce, aby Final Fantasy VII: Revelation nie wpadło w tę samą pułapkę.
Reżyser Naoki Hamaguchi potwierdził, że świat nowej odsłony będzie większy niż ten znany z Final Fantasy VII Rebirth. Jednocześnie zespół nie zamierza wykorzystywać dodatkowej przestrzeni wyłącznie do rozmieszczania kolejnych ikon na mapie. Hamaguchi przyznał wprost, że „zmęczenie otwartymi światami jest realnym problemem”, dlatego gracze mają być w bardziej naturalny sposób prowadzeni do ciekawych miejsc i aktywności, bez ciągłego odrywania ich od głównej przygody.
To ambitna deklaracja, ponieważ większa mapa bardzo łatwo może zamienić się w listę rzeczy do odhaczenia. Square Enix chce jednak postawić na odkrywanie wynikające z ciekawości, a nie presji wywoływanej przez dziesiątki migających punktów. Dopiero gotowa gra pokaże, czy twórcy rzeczywiście znaleźli właściwą równowagę, ale przynajmniej otwarcie dostrzegają problem, który coraz częściej zniechęca graczy do wielkich produkcji.
Square Enix knows open-world fatigue is real and aims to avoid it with Final Fantasy VII: Revelation.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) July 25, 2026
Director Naoki Hamaguchi said the game’s world is bigger than Rebirth’s, but the team worked to ensure players don’t feel overwhelmed exploring.
“Open-world fatigue is real.”… pic.twitter.com/8euFPq1my8