Kultowa seria z czasów PS2 wraca dopiero po 20 latach. Capcom zdradził powód tak długiej przerwy
Na powrót Onimushy trzeba było czekać aż dwie dekady, ale nie wynikało to z braku zainteresowania marką. Capcom od dawna chciał stworzyć kolejną odsłonę, lecz nie był w stanie zebrać odpowiedniego zespołu.
Największe serie wydawcy, przede wszystkim Resident Evil i Monster Hunter, pochłaniały coraz więcej zasobów ludzkich oraz czasu potrzebnego do produkcji.
Reżyser Onimusha: Way of the Sword, Satoru Nihei, wyjaśnił w rozmowie z Game Informer, że wraz ze wzrostem skali produkcji tworzenie gier staje się większym obciążeniem dla i tak przemęczonych zespołów deweloperskich. Capcom rozwijał w tym czasie m.in. Resident Evil, Monster Hunter i Street Fighter, jednocześnie inwestując w kolejne projekty. Choć wewnątrz firmy istniała chęć przywrócenia Onimushy, zwyczajnie brakowało ludzi, którzy mogliby się nią zająć.
Sytuację zmieniła dopiero gruntowna transformacja Capcomu oraz stworzenie RE Engine. Silnik graficzny wykorzystywany obecnie w większości najważniejszych produkcji firmy pozwolił usprawnić i przyspieszyć proces tworzenia gier - zwłaszcza w kontekście grafiki. Ostatecznie udało się zebrać ekipę zdolną wskrzesić kultową serie po 20 latach przerwy.
Twórcy chcą jednocześnie zachować DNA poprzednich części. Fundamentem Way of the Sword pozostaje mechanika Issen, czyli niezwykle precyzyjnych kontrataków wymagających perfekcyjnego wyczucia momentu. Powracają również Oni Gauntlet, pochłanianie dusz oraz połączenie pięknej historii Japonii z mrocznym fantasy.
Pewne obawy wzbudził jednak dostępny na PC, PS5, Xbox Series X/S i Nintendo Switch 2 fragment demonstracyjny. Przeciwnicy okazali się stosunkowo pasywni, przez co zaawansowane techniki pokroju Issen nie zawsze były potrzebne. Producent Akihito Kadowaki zapewnia jednak, że pełna wersja będzie trudniejsza.
Onimusha: Way of the Sword zadebiutuje 4 września 2026 roku. Po dwóch dekadach Capcom wreszcie ma więc zarówno ludzi, jak i technologię potrzebną do pełnoprawnego powrotu jednej ze swoich najbardziej charakterystycznych marek.