Nowe badanie uderza w fizyczne gry PlayStation. Gracze są wściekli
Wokół przyszłości fizycznych gier na PlayStation ponownie zrobiło się gorąco. W sieci zaczęły krążyć informacje dotyczące potencjalnej żywotności płyt Blu-ray wykorzystywanych przez PS4 i PS5.
Według przytaczanych szacunków nośniki mogą przetrwać około 10-20 lat. Wielu graczy podważa jednak takie wnioski i zwraca uwagę na wyjątkowo niefortunny moment ich nagłośnienia.
Sprawa dotyczy informacji przypisywanych Canadian Conservation Institute, zajmującemu się m.in. trwałością nośników optycznych. W przypadku tłoczonych płyt Blu-ray mówi się o ograniczonej żywotności wynikającej z degradacji materiałów. Nośniki mają również bardzo cienką warstwę przechowującą dane, przez co odpowiednia ochrona przed uszkodzeniami pozostaje istotna.
Problem w tym, że trudno obecnie empirycznie potwierdzić, iż gry z PS4 czy PS5 rzeczywiście zaczną masowo przestawać działać po 10 lub 20 latach. Technologia Blu-ray nie jest na rynku wystarczająco długo, aby takie prognozy zweryfikować w odniesieniu do ogromnej liczby egzemplarzy przechowywanych w różnych warunkach.
Nagłośnienie tematu wywołało dodatkowe emocje ze względu na trwającą dyskusję o przyszłości fizycznej dystrybucji PlayStation. Część użytkowników na mediów społecznościowych uznała te informacje za próbę przedstawienia cyfrowej dystrybucji jako bezpieczniejszej alternatywy.
Pojawiły się nawet komentarze w rodzaju „kłamiecie”, a gracze zaczęli publikować zdjęcia swoich kolekcji z PS2, PS3 czy innych starszych platform, przekonując, że płyty po kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu latach nadal działają.
Sama trwałość nośników optycznych jest realnym zagadnieniem związanym z konserwacją danych, ale podawanie konkretnego „terminu ważności” dla wszystkich gier byłoby dużym uproszczeniem. Żywotność konkretnej płyty zależy m.in. od jakości produkcji, sposobu użytkowania oraz warunków, w jakich była przez lata przechowywana.