Nawet rząd USA zainteresował się masowymi zwolnieniami w Xbox. Ostra krytyka i zachęta do odwołania Sharmy
Masowe redukcje etatów w dziale gier Microsoftu przestały być wyłącznie problemem branży gier wideo i trafiły na szczebel państwowy. Ostatnie decyzje kadrowe wywołały oburzenie amerykańskiego polityka - kongresmena Rileya Moore’a, który w ostra słowach skrytykował dyrektor generalną marki Xbox, Ashę Sharmę.
Przedstawiciel władz zarzuca szefowej koncernu realizację szkodliwego modelu biznesowego, a samą politykę firmy w kwestii zatrudnienia nazywa otwartym oszustwem wobec rodzimych pracowników.
Głównym zarzutem stawianym kierownictwu gier jest jednoczesne zwalnianie tysięcy lokalnych pracowników i zastępowanie ich zagraniczną siłą roboczą w ramach specjalnych programów wizowych. Zdaniem polityka takie działania promują obcych specjalistów kosztem obywateli Stanów Zjednoczonych, co doprowadziło do utraty pracy przez tysiące zaangażowanych deweloperów. W efekcie spór o przyszłość marki przeniósł się z forum graczy prosto do sal parlamentarnych.
Konsekwencje tego skandalu mogą sięgać znacznie dalej niż same struktury Microsoftu. Kongresmen skierował oficjalny wniosek do władz federalnych, domagając się natychmiastowego odwołania Ashy Sharmy z niedawno objętego stanowiska w rządowej grupie doradczej do spraw produktywności.