Nieśmiertelni władcy Warhammer 40,000 wkraczają do Dawn of War 4. Zobaczcie zwiastun potężnej frakcji
Czekacie na Warhammer 40,000: Dawn of War IV? Jeśli tak, to przygotujcie się na wejście legendarnych władców do gry.
Premiera Warhammer 40,000: Dawn of War IV zbliża się wielkimi krokami, a KING Art Games ma jeszcze kilka asów w rękawie do ujawnienia. Tym razem swojej prezentacji doczekała się starożytna rasa.
Do Sieci trafił trzeci z czterech planowanych fabularnych zwiastunów poświęconych grywalnym frakcjom w grze, która zostanie wydana na PC 17 września, a dla posiadaczy Commander Edition 14 września. Tym razem gwiazdami nowego materiału są Nekroni.
Nieśmiertelni Nekroni zamienili śmiertelne ciała na doskonałość maszyn, płacąc za to swoimi duszami. Po 60 milionach lat snu przebudzili się, by przywrócić swoje starożytne rządy. Trailer pokazuje przygotowanie nieśmiertelnych legionów dynastii Szarekhan do odbicia Kronusa z rąk "pomniejszych gatunków", pogrążonych w niekończącej się wojnie na jego powierzchni.
Zwiastun rozpoczyna się sceną, w której Thothmek, potężny nekroński chronomanta, obserwuje z orbity brutalny konflikt na Kronusie, gdzie Kosmiczni Marines i Orkowie walczą o dominację. Patrząc na planetę z zimną pogardą, Thothmek ubolewa nad zbeszczeszczeniem i zniszczeniem, którym uległy grobowce Nekronów podczas długiego snu jego ludu, gdy pomniejsze rasy skaziły swoją obecnością tę niegdyś świętą planetę starożytnych dynastii.
Wśród rozbrzmiewających w pustce przejmujących, mechanicznych pieśni, Thothmek zaczyna budzić pełną potęgę militarną dynastii. Niekończące się szeregi nekrońskich wojowników powstają zgodnie obok majestatycznych Łowców Triumwiratu, rojów Skarabeuszy Kanopteku i imponujących Gwardzistów Nekronów, tworząc w ten sposób olbrzymią armię żywego metalu. Kulminacją zwiastuna jest mrożący krew w żyłach obraz: potężna flota Nekronów zebrała się nad Kronusem pod dowództwem Thothmeka, w pełni gotowa zstąpić na planetę i zgładzić wszystkich, którzy staną na drodze do jej odzyskania, gdyż wojna o Kronusa nie toczy się już tylko między śmiertelnikami.