PlayStation wykorzystuje boty, by bronić decyzji o rezygnacji z fizycznej dystrybucji? Gracze są oburzeni
PlayStation nie zamierza zmienić zdania i nawet wykorzystuje boty, by przekonać graczy do cyfrowej dystrybucji. Tak przynajmniej sądzi Moore's Law Is Dead, który przygotował na ten temat konkretny materiał.
Decyzja PlayStation o zakończeniu wydawania nowych gier na płytach od 2028 roku wywołała ogromne kontrowersje. Społeczność od wielu tygodni otwarcie krytykuje ruch Sony i pod niemal każdym wpisem producenta domaga się powrotu do fizycznej dystrybucji. Teraz pojawiły się kolejne, znacznie poważniejsze oskarżenia. Znany twórca internetowy uważa, że ktoś próbuje sztucznie ocieplać wizerunek tej decyzji.
Moore’s Law Is Dead opublikował materiał, w którym sugeruje, że w mediach społecznościowych mogą działać boty broniące strategii PlayStation. Autor podkreśla, że nie znalazł wielu prawdziwych użytkowników popierających przejście na pełną cyfrową dystrybucję, a konta prezentujące takie stanowisko wydały mu się wyjątkowo podejrzane.
YouTuber przeanalizował trzy profile i zauważył powtarzający się schemat. Konta przez kilka lat pozostawały praktycznie nieaktywne, by nagle zacząć publikować wpisy wychwalające decyzje Sony. Zdaniem Moore’s Law Is Dead posty były pisane bardzo formalnym, niemal korporacyjnym językiem, a profile korzystały z fotografii, które mogły zostać wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Według autora materiału jedno z kont chwaliło nawet zamknięcie cyfrowych sklepów dla PS3 i PS Vita, choć w czasie ogłoszenia tej decyzji spotkała się ona z powszechną krytyką. Inny profil po sześciu latach milczenia nagle zaczął publikować wpisy wychwalające Rockstar Games oraz GTA 6, a kolejne konto po trzech latach nieaktywności zaczęło zamieszczać mieszankę wpisów o grach, polityce i religii, publikując przy tym nietypowe komentarze dotyczące rezygnacji z posiadania gier w fizycznej formie.
Sam Moore’s Law Is Dead zaznacza jednak, że nie jest to twardy dowód na udział PlayStation. Twórca wyraźnie podkreśla, że nie może potwierdzić, iż Sony stworzyło lub finansowało takie konta. Nie wyklucza również, że za ich działalnością może stać całkowicie niezależna firma lub osoby trzecie, które mają własne motywacje.
Na tę chwilę Sony nie odniosło się do przedstawionych oskarżeń. Sprawę należy więc traktować jako niepotwierdzone doniesienia, a nie udowodniony fakt. Jedno jest jednak pewne - decyzja o rezygnacji z fizycznej dystrybucji nadal wywołuje ogromne emocje, a każda kolejna kontrowersja tylko podsyca dyskusję wśród graczy.