Anya Taylor-Joy zaskoczyła fanów! Gwiazda nowego „Władcy Pierścieni” nie czytała książek Tolkiena
Anya Taylor-Joy przygotowuje się do jednej z najważniejszych ról w swojej karierze.
Aktorka dołączyła do obsady filmu The Lord of the Rings: The Hunt for Gollum, jednak podczas premiery serialu Lucky zdradziła coś, co może zaskoczyć fanów Śródziemia - do tej pory nie przeczytała ani jednej książki J.R.R. Tolkiena.
W rozmowie z Variety aktorka przyznała, że właśnie zamierza rozpocząć lekturę całej serii.
Właściwie zaraz zabieram się za czytanie książek - powiedziała Taylor-Joy.
Wyjaśniła również, że jako dziecko była przekonana, iż nie można jednocześnie być fanem Harry’ego Pottera i Władcy Pierścieni.
Sama sobie wmówiłam, że trzeba wybrać jedną z tych serii. Nikt mi tego nie powiedział. Dopiero podczas pandemii obejrzałam wszystkie filmy z Władcy Pierścieni i zrozumiałam, że można kochać obie historie - dodała aktorka.
Taylor-Joy nie ukrywa również entuzjazmu związanego z nową rolą. W filmie wcieli się w Seren, elfkę Sindarów z Leśnego Królestwa. Aktorka żartobliwie stwierdziła, że jeśli na jej nagrobku kiedyś pojawi się napis „zabójcza elfka”, uzna to za życiowy sukces.
The Lord of the Rings: The Hunt for Gollum wyreżyseruje Andy Serkis, który ponownie wcieli się również w Golluma. Akcja filmu rozegra się pomiędzy wydarzeniami z Hobbita i Drużyny Pierścienia, koncentrując się na misji Aragorna polegającej na odnalezieniu Golluma.
W obsadzie znaleźli się także Kate Winslet, Leo Woodall oraz Jamie Dornan, który przejął rolę Aragorna po Viggo Mortensenie. Do swoich kultowych postaci powrócą również Ian McKellen jako Gandalf, Elijah Wood jako Frodo oraz Lee Pace jako Thranduil.
Choć zmiana odtwórcy Aragorna wzbudziła sporo emocji, Andy Serkis niedawno zapewnił, że sam Viggo Mortensen pozytywnie ocenia kierunek obrany przez twórców i kibicuje nowej wersji bohatera.