LA Noire mogło wyglądać zupełnie inaczej. Gwiazda Mad Men była blisko głównej roli
Po latach od premiery LA Noire na jaw wychodzą kolejne ciekawostki dotyczące powstawania kultowego kryminału Rockstar Games.
Jeden ze scenarzystów ujawnił, że początkowo głównym kandydatem do roli detektywa Cole’a Phelpsa był Jon Hamm, znany przede wszystkim z serialu Mad Men.
Informacją podzielił się Daniel McMahon, współscenarzysta LA Noire, który w nowym wywiadzie opowiedział o kulisach prac nad grą. Jak wspomina, podczas przygotowań do produkcji wielokrotnie pokazywał zdjęcia Jona Hamma w eleganckim garniturze i kapeluszu, przekonując zespół, że idealnie pasowałby do głównego bohatera.
Ostatecznie jednak rola trafiła do Aarona Statona, również znanego z serialu Mad Men, gdzie wcielał się w Kena Cosgrove’a. Według McMahona była to decyzja, która z perspektywy czasu okazała się trafniejsza.
Scenarzysta uważa, że choć Jon Hamm świetnie sprawdziłby się na ekranie, jego charyzma i pewność siebie nie pasowały do charakteru Cole’a Phelpsa. Jak wyjaśnił, protagonista LA Noire miał być młodym, ambitnym, ale jednocześnie niepewnym siebie detektywem, który często popełnia błędy i dopiero zdobywa doświadczenie. Aaron Staton znacznie lepiej oddawał tę kruchość oraz wewnętrzne rozdarcie bohatera.
LA Noire zadebiutowało w 2011 roku i zdobyło uznanie zarówno krytyków, jak i graczy dzięki technologii realistycznego odwzorowania mimiki twarzy oraz nietypowemu podejściu do śledztw kryminalnych. Mimo sukcesu produkcja nigdy nie doczekała się pełnoprawnej kontynuacji. Powstający duchowy następca, Whore of the Orient, został ostatecznie skasowany.
W 2017 roku LA Noire trafiło na PlayStation 4, Xbox One i Nintendo Switch, a także doczekało się wersji VR.