Tom Cruise nie do poznania. Digger pokazuje gwiazdora w roli, która może przynieść mu największe nagrody
Tom Cruise od lat kojarzy się przede wszystkim z widowiskowym kinem akcji i spektakularnymi scenami kaskaderskimi. Tym razem aktor całkowicie zmienia wizerunek i wszystko wskazuje na to, że może to być jedna z najważniejszych ról w jego karierze.
Warner Bros. opublikowało pierwszy zwiastun „Diggera”, nowego filmu w reżyserii Alejandro G. Iñárritu. Już kilka minut materiału pokazuje, że nie będzie to kolejne widowisko w stylu „Mission: Impossible”. Cruise przechodzi ogromną metamorfozę i wciela się w Diggera Rockwella… starszego, bezkompromisowego magnata naftowego z amerykańskiego Południa, który zostaje wciągnięty w globalny kryzys ekologiczny.
Fabuła przedstawia świat stojący na krawędzi katastrofy. Bohater Cruise’a ma odpowiadać za wydarzenia, które doprowadziły między innymi do gwałtownego topnienia lodowców, jednak to właśnie on okazuje się jedyną osobą zdolną zatrzymać nadciągającą katastrofę. Prezydent Stanów Zjednoczonych, granego przez Johna Goodmana, zmusza Rockwella do podjęcia próby uratowania świata. Całość zapowiada się na satyryczne widowisko polityczne, które wielu porównuje do współczesnej wersji „Doktora Strangelove’a”.
Sam Alejandro G. Iñárritu podkreśla, że pomysł na film narodził się jeszcze po zakończeniu prac nad „Zjawą”. Reżyser przyznał: „Od początku wiedziałem, kim jest ten bohater. Ten film potrzebował Toma. Chcieliśmy pracować razem od początku XXI wieku. Od lat podziwiałem go jako aktora, ale największym zaskoczeniem było odkrycie, że człowiek kryjący się za tym aktorem jest równie niezwykły. Jego przemiana była zdumiewająca.” Twórca zdradził również, że Cruise powiedział mu: „Potrzebowałem 40 lat, żeby stać się tą postacią.”
Tom Cruise nie ukrywa, że od dawna marzył o współpracy z meksykańskim reżyserem. Aktor wspomina, że podczas pierwszego spotkania Iñárritu pokazał mu jedynie wygląd bohatera. „Pomyślałem: ten facet ma odwagę. Nie mogłem się doczekać, aż zaczniemy”. Gwiazdor dodał także, że każda rola wymaga zupełnie innego podejścia. „Zawsze zastanawiam się, jak przekazać charakter postaci. Liczy się wszystko – sposób poruszania, charakteryzacja, kolory, kostiumy, nawet odcień kowbojskich butów. To właśnie z takich detali powstaje bohater.”
Produkcja została zrealizowana kamerami VistaVision z wykorzystaniem klasycznej technologii z lat 50., a za zdjęcia ponownie odpowiada Emmanuel Lubezki, który współpracował z Iñárritu przy „Zjawie”. Według Cruise’a efekt końcowy będzie czymś zupełnie nowym zarówno dla niego, jak i dla reżysera.
Pierwszy zwiastun pokazuje, że „Digger” może okazać się jednym z najważniejszych filmów przyszłego sezonu nagród.