Avatar: The Last Airbender 2 nie podołał wyzwaniu? Recenzenci nie mają litości...

Filmy/seriale
79V
Awatar (2024)
Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 14:30

Przy aktorskich adaptacjach anime i animacji Netflix od dawna gra o bardzo wysoką stawkę. Jedne serie mają tylko zrobić chwilowy szum, inne mają udowodnić, że platforma potrafi naprawdę przenosić wielkie marki do wersji live-action bez błyskawicznego rozczarowania widzów. I wygląda na to, że właśnie w tym miejscu One Piece znowu pokazuje swoją siłę, bo najnowsze liczby bardzo mocno podkreślają, która z tych produkcji naprawdę utrzymała zainteresowanie odbiorców.

Na pierwszy rzut oka część fanów mogła się zaniepokoić, bo 2. sezon One Piece zanotował w pierwszych czterech dniach wynik o około 9% słabszy niż debiutancka odsłona. Problem w tym, że dopiero zestawienie tego z innymi serialami daje pełny obraz sytuacji. Najnowszy powracający live-action Netflixa, czyli Avatar: The Last Airbender, zaliczył bowiem w analogicznym okresie aż około 59% spadku oglądalności względem 1. sezonu. W praktyce oznacza to, że choć One Piece nie poprawiło otwarcia pierwszej serii, to i tak utrzymało widzów na znacznie mocniejszym poziomie niż konkurencyjny hit platformy.

Dalsza część tekstu pod wideo

One Piece potwierdza dziś, że jest dla Netflixa czymś więcej niż tylko udanym eksperymentem. Serial nie tylko wrócił z mocnym zainteresowaniem, ale też pokazał, że widzowie wciąż chcą oglądać dalszą podróż Słomkowych. Na tle wyraźnie słabszego powrotu Avatara wygląda to jak bardzo czytelny sygnał: jeśli chodzi o aktorskie adaptacje, to właśnie One Piece pozostaje obecnie największym sukcesem Netflixa i punktem odniesienia dla reszty.

Źródło: Comic Book

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper