Hugh Jackman oddaje pałeczkę po swojemu. Jego słowa o nowym Wolverinie napawają optymizmem
Przy postaci Wolverine’a temat następcy Hugha Jackmana wraca regularnie i za każdym razem wzbudza ogromne emocje. Przez lata aktor tak mocno zrosnął się z Loganem, że dla wielu widzów wciąż trudno wyobrazić sobie kogokolwiek innego w tej roli. Tym bardziej interesująco brzmią jego najnowsze słowa, bo Jackman wcale nie próbuje ustawiać następcy pod własny wzór.
Aktor przyznał, że chciałby, aby kolejny odtwórca Wolverine’a wszedł w tę rolę i zrobił "cokolwiek będzie chciał", dodając przy tym, że ma nadzieję, iż po prostu „uczyni rolę swoją". Krótko mówiąc - zamiast dawać rady, narzucać kierunek czy sugerować kopiowanie swojej wersji bohatera, Jackman wyraźnie zachęca do tego, by nowy Logan był czymś całkowicie własnym. I trzeba przyznać, że w przypadku tak ikonicznej roli to podejście wydaje się zaskakująco zdrowe.
W praktyce to bardzo czytelny sygnał dla Marvela i fanów: jeśli kiedyś przyjdzie moment pełnego przekazania tej postaci dalej, nie powinno chodzić o robienie „Jackmana 2.0”. Nowy Wolverine będzie musiał znaleźć własny ton, własną energię i własny sposób na tę postać. A skoro sam Hugh mówi o tym w tak otwarty sposób, to być może właśnie to jest najlepsza możliwa droga - nie odtwarzać legendy jeden do jednego, tylko spróbować zbudować następną.
https://x.com/CultureCrave/status/2072723681663709219