Forbes ostro o decyzji Sony! To największy skandal PlayStation od 20 lat
Decyzja Sony o zakończeniu produkcji nowych gier na płytach od 2028 roku wciąż zbiera ogromne żniwa.
Do grona krytyków dołączył teraz magazyn Forbes, którego dziennikarz Paul Tassi nazwał decyzję Sony „największym skandalem PlayStation od 20 lat”.
Według publicysty reakcja graczy jest jedną z najbardziej gwałtownych w historii marki. Tassi uważa, że tak dużego sprzeciwu wobec decyzji Sony nie było od czasów premiery PlayStation 3, kiedy firma próbowała wprowadzić konsolę na rynek z ceną wynoszącą 600 dolarów.
Zdaniem autora tamta decyzja mocno odbiła się na wizerunku Sony i pozwoliła Xboxowi 360 zdobyć znaczącą przewagę w pierwszych latach generacji. Tassi przypomina również inne głośne kontrowersje, takie jak awaria sieci PSN w 2011 roku czy obowiązek logowania do konta PlayStation w części gier wydawanych na PC. W tamtych przypadkach Sony ostatecznie wycofywało się z części swoich decyzji pod wpływem krytyki.
Important updates:
— PlayStation (@PlayStation) July 1, 2026
News on physical discs for new games - https://t.co/BzZODXdWGY
News on PlayStation Store on PS3 and PS Vita - https://t.co/ev3mN6wj14 pic.twitter.com/PWXTZGHAh6
Tym razem sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. Coraz więcej informacji wskazuje na to, że producent już od dłuższego czasu przygotowywał się do odejścia od fizycznych nośników. Według ostatnich doniesień zakłady odpowiedzialne za tłoczenie płyt mają być obecnie przystosowywane do produkcji elementów wykorzystywanych w innych gałęziach przemysłu, między innymi mikrosoczewek optycznych.
W opinii Tassiego oznacza to, że Sony zainwestowało znaczne środki w realizację nowej strategii, dlatego masowe protesty graczy prawdopodobnie nie doprowadzą do zmiany planów. Dziennikarz zwraca również uwagę, że decyzja PlayStation może być początkiem większych zmian w całej branży. Już wcześniej pojawiały się doniesienia sugerujące, że także Microsoft rozważa całkowite odejście od fizycznych wydań gier w kolejnej generacji konsol.
Jeśli taki scenariusz się sprawdzi, miłośnicy kolekcjonowania pudełkowych edycji i swobodnego odsprzedawania gier mogą stanąć przed zupełnie nową rzeczywistością.