Premiera PS6 odbędzie się jednak wcześniej? PlayStation ma harmonogram i musi się go trzymać
W ostatnich dniach pojawiły się plotki, według których PS6 zadebiutuje dopiero w 2028 roku, ale bardzo jednak możliwe, że Sony będzie… zmuszone do wydania konsoli wcześniej.
PlayStation potwierdziło, że od stycznia 2028 roku przestanie wydawać nowe gry w fizycznej dystrybucji. Dla wielu graczy był to bardzo czytelny sygnał - skoro firma rezygnuje z płyt, to właśnie w 2028 roku na rynku ma zadebiutować PS6 jako pierwsza w pełni cyfrowa konsola Sony, pozbawiona napędu.
Niewykluczone jednak, że taki scenariusz wcale się nie sprawdzi. Choć PlayStation przygotowuje się do nowej, cyfrowej generacji, coraz więcej wskazuje na to, że premiera sprzętu może nastąpić jeszcze przed wejściem w życie zmian dotyczących fizycznej dystrybucji.
Według najnowszych przecieków opublikowanych przez Millie A, która od lat dzieli się zakulisowymi informacjami związanymi z PlayStation, PS6 ma zadebiutować jesienią 2027 roku. W praktyce może to oznaczać premierę pod koniec przyszłego roku, a więc zaledwie kilka tygodni przed rewolucją zapowiedzianą przez Sony. Taki harmonogram pozwoliłby korporacji wprowadzić nową generację jeszcze przed całkowitym zakończeniem produkcji gier na płytach.
PS6 will launch fall 2027
— Millie A (@millieamand) July 2, 2026
Foxconn has already reserved manufacturing capacity for Sony’s next PlayStation console, with its master production schedule indicating production is due to start May 2027
Once production is underway, it becomes increasingly expensive for Sony to hold.
Za takim scenariuszem mają przemawiać informacje dotyczące produkcji urządzenia. Według wcześniejszych doniesień Foxconn odpowiada za przygotowanie nowej konsoli, a rozpoczęcie produkcji w fabrykach ma ruszyć już w maju 2027 roku. To sugeruje, że Sony posiada jasno określony harmonogram, którego nie zamierza zmieniać.
Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy pojawiają się informacje o sztywnym planie związanym z produkcją PS6. Już wcześniej informowano, że przesunięcie terminu mogłoby oznaczać utratę zarezerwowanych mocy produkcyjnych. W praktyce Sony musiałoby ponownie ustawić się w kolejce do partnerów odpowiedzialnych za montaż konsoli i czekać na kolejny wolny slot, co mogłoby opóźnić premierę o wiele miesięcy. Z tego powodu wiele wskazuje na to, że korporacja będzie trzymać się przygotowanego wcześniej harmonogramu.