DCU zalicza potknięcie. Supergirl z recenzjami, które mogą zaboleć Warnera

Filmy/seriale
380V
Supergirl (2026)
Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 09:30

Nowe DCU pod wodzą Jamesa Gunna i Petera Safrana weszło na rynek z całkiem mocnym rozpędem. Kolejne projekty zbierały solidne recenzje, a po sukcesie Supermana wielu widzów zaczęło patrzeć na Supergirl jak na następny ważny test dla całej układanki. Tym bardziej zaskakuje to, że właśnie ten film może okazać się pierwszym wyraźniejszym zgrzytem nowego otwarcia.

Początkowe recenzje Supergirl są bowiem wyraźnie mieszane. W centrum pochwał najczęściej pojawia się Milly Alcock, która zdaniem wielu krytyków naprawdę dowozi jako Kara Zor-El i potrafi nadać bohaterce charakter, własną energię i emocjonalny ciężar. Problem w tym, że wokół niej film nie zawsze działa równie dobrze. W wielu opiniach przewija się zarzut, że historia jest zbyt przeciętna, główny złoczyńca wypada blado, a całość momentami nie wykorzystuje pełnego potencjału.

Dalsza część tekstu pod wideo

Krótko mówiąc, Supergirl wygląda dziś na film, który może podzielić widzów znacznie mocniej, niż w Warnerze pewnie liczono. To nie oznacza jeszcze katastrofy ani końca planów dla tej postaci, ale przy tak ważnym etapie budowania DCU taki start na pewno nie jest idealny. Jeśli więc film ma ostatecznie wyjść z tego obronną ręką, będzie potrzebował naprawdę dobrego odbioru od zwykłej publiczności, a nie tylko obrony ze strony najbardziej lojalnych fanów.

Źródło: Comic Book

Komentarze (11)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper