Hitowy serial HBO Max zmienia gatunek! Twórcy zdradzają, co zobaczymy w 2. sezonie
Choć pierwszy sezon Rycerza Siedmiu Królestw zachwycił fanów kameralną opowieścią o Dunku i Eggu, twórcy nie zamierzają powielać sprawdzonego schematu.
Drugi sezon ma wyraźnie zmienić swój charakter, zachowując jednocześnie to, co widzowie pokochali najbardziej.
Serial osadzony w uniwersum George’a R.R. Martina okazał się jednym z największych sukcesów HBO Max w 2026 roku. Adaptacja opowiadania Wędrowny Rycerz udowodniła, że Westeros nie potrzebuje wielkich bitew i smoków, aby przyciągnąć miliony widzów. Tym razem twórcy chcą jednak pójść o krok dalej.
Owen Harris, który wyreżyserował część odcinków pierwszego sezonu i powróci także przy drugiej serii, zdradził, że nowe odcinki będą miały zupełnie inną strukturę. Wynika to bezpośrednio z materiału źródłowego, czyli opowiadania The Sworn Sword (Wierny Miecz).
Jak wyjaśnił reżyser, pierwszy sezon rozgrywał się głównie w jednej lokacji, dzięki czemu historia była bardziej kameralna i skupiona na konkretnym miejscu. W drugim sezonie Dunk i Egg wyruszą natomiast w podróż.
Twórcy podkreślają jednak, że zmiana nie oznacza rezygnacji z klimatu, który zdobył uznanie widzów. Nadal istotną rolę będą odgrywać humor, ciepło, dramatyczne momenty oraz rozwój relacji pomiędzy głównymi bohaterami. Nowa historia ma po prostu opowiedzieć je w nieco inny sposób.
Według Harrisa większa liczba lokacji pozwoli lepiej pokazać Westeros i jednocześnie mocniej skupić się na tym, kim naprawdę są Dunk i Egg oraz jak rozwija się ich wyjątkowa więź. To właśnie relacja obu bohaterów ma ponownie stanowić serce całej opowieści.
Prace nad drugim sezonem zostały już zakończone. Produkcja napotkała wprawdzie pewne trudności podczas zdjęć w Hiszpanii, gdzie część planów pokrzyżowały powodzie na Wyspach Kanaryjskich, jednak ekipie udało się dokończyć realizację zgodnie z planem.
Na premierę nowych odcinków trzeba będzie jednak jeszcze poczekać. HBO Max planuje udostępnić drugi sezon Rycerza Siedmiu Królestw na początku 2027 roku, choć dokładna data nie została jeszcze ujawniona.