Horrorowa seria wróci do kin? Kontrowersyjny reżyser pracuje nad nowym projektem
Uwe Boll, twórca jednych z najbardziej krytykowanych ekranizacji gier w historii, zapowiedział możliwość powrotu do marki Alone in the Dark.
Niemiecki reżyser ujawnił, że odzyskał prawa do serii i prowadzi rozmowy z hollywoodzkimi producentami na temat realizacji nowego filmu.
Dla wielu fanów gier nazwisko Uwe Bolla jest synonimem nieudanych adaptacji. Reżyser odpowiadał za takie produkcje jak House of the Dead, Alone in the Dark czy Dungeon Siege: W imię króla, które przez lata stały się obiektem kpin zarówno krytyków, jak i widzów. Szczególnie mocno zapamiętana została ekranizacja Alone in the Dark z 2005 roku, w której wystąpili m.in. Christian Slater, Tara Reid i Stephen Dorff.
Film okazał się finansowym i artystycznym rozczarowaniem. Produkcja zarobiła zaledwie około 12,6 miliona dolarów, a jej oceny należały do najgorszych w historii ekranizacji gier. Mimo to Boll uważa, że z biegiem lat jego dzieło zdobyło status filmu kultowego.
W rozmowie z serwisem LRM reżyser przyznał, że ponownie zainteresował się marką. Jak twierdzi, odzyskał prawa do Alone in the Dark i rozpoczął współpracę z producentami, którzy mogliby pomóc w realizacji nowego projektu. Boll zauważył również, że podczas pokazów jego starszych filmów na festiwalach nadal pojawia się liczna publiczność, co według niego świadczy o niesłabnącym zainteresowaniu tymi produkcjami.
Co ciekawe, nie byłaby to pierwsza kontynuacja filmowego Alone in the Dark. W 2008 roku powstało Alone in the Dark II, jednak produkcja została przyjęta jeszcze gorzej niż oryginał i szybko popadła w zapomnienie.
Na ten moment nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących fabuły, obsady czy potencjalnej daty premiery nowego filmu. Sam fakt, że Uwe Boll ponownie chce zmierzyć się z marką Alone in the Dark, już teraz wywołuje jednak mieszane reakcje wśród fanów horrorów i gier wideo.