Marvel chce przebić Endgame. Twórcy Avengers: Doomsday zapowiadają mnóstwo niespodzianek
Przy Avengers: Doomsday porównania do Infinity War i Endgame są po prostu nieuniknione. To właśnie te filmy ustawiły dla wielu widzów sufit oczekiwań wobec wielkich marvelowych widowisk, więc każda nowa zapowiedź kolejnego crossovera od razu budzi pytanie, czy MCU jest jeszcze w stanie wejść na podobny poziom. Bracia Joe i Anthony Russo najwyraźniej wierzą, że tak - i przekonują, że nowy film ma zaskoczyć fanów nie tylko skalą, ale też emocjonalnym ciężarem.
W rozmowie z CBR Joe Russo przyznał, że Avengers: Doomsday będzie pełne niespodzianek, ale jednocześnie ma być również najbardziej emocjonalnie złożonym i w pewnym sensie najdojrzalszym filmem MCU. Twórca tłumaczył, że przy tak wysokiej stawce właśnie emocjonalna złożoność jest kluczem do tego, by historia naprawdę działała i dawała widzom coś więcej niż tylko kolejne wielkie starcie efektów specjalnych. Według niego to właśnie ten element ma sprawić, że Doomsday wyróżni się nawet na tle ich poprzednich Avengersów.
Problem polega jednak na tym, że sama emocjonalna złożoność może nie wystarczyć, by automatycznie przebić Endgame w oczach fanów. Tamten film miał za sobą lata budowania Thanosa i całego konfliktu, podczas gdy Doctor Doom oraz sam ciężar multiwersum nie dostały jeszcze w MCU równie mocnego fundamentu. Krótko mówiąc, Russo mogą obiecywać bardzo wiele i pewnie naprawdę szykują film pełen zwrotów akcji, ale jeśli Avengers: Doomsday ma wskoczyć na poziom największych marvelowych wydarzeń, będzie musiało dowieźć nie tylko emocje i niespodzianki, lecz także poczucie, że cała ta historia naprawdę na taki ciężar zasłużyła. Czekacie?