Blood Message wyniesie branżę gier wideo na nowy poziom wspólnie z GTA 6? Oto brudny realizm
Niedawny pokaz rozgrywki z nadchodzącej produkcji Blood Message, stworzonej przez studio 24 Entertainment Lin’an i wydawanej przez NetEase, wywołał ogromne poruszenie w branży gier wideo.
Udostępniony, niemal 20-minutowy fragment zwiastuna z rozgrywki stał się głównym tematem dyskusji wśród graczy i dziennikarzy. Produkcja osadzona w Chinach z okresu późnej dynastii Tang (rok 848 naszej ery) opowiada historię bezimiennego posłańca, który musi przebyć tysiące kilometrów przez niebezpieczne krainy, aby dostarczyć kluczową wiadomość i uratować swojego syna. Projekt urzeka przede wszystkim bezkompromisowym, brudnym realizmem, który przedłożono nad przesadnie skomplikowaną mechanikę.
Zamiast widowiskowych, fantastycznych akrobacji rodem z filmów wuxia, twórcy zaserwowali graczom niezwykle przyziemną i sugestywną wizję starożytnej Azji. Choć elementy eksploracji i skradania mogą przypominać hity pokroju Uncharted czy The Last of Us, Blood Message wyróżnia się unikalną pracą kamery.
Obraz dynamicznie reaguje na każdy ruch bohatera, co wywołuje wrażenie bliskości i intymności rodem z filmów kręconych „z ręki”. Dzięki temu zabiegowi, mimo że sekwencje poruszania się są z góry wyreżyserowane, całość sprawia wrażenie niezwykle surowej i improwizowanej na bieżąco opowieści. Wygląda to jak najlepszy akcyjniak w historii gier wideo.
Ten sam surowy ton dominuje w systemie walki. Główny bohater nie jest superbohaterem ani nadludzkim akrobatą, lecz zwykłym żołnierzem, który po starciach z przeciwnikami wyraźnie słania się z nóg i wykazuje ogromne zmęczenie.
Pojedynki są brutalne i krwawe - deweloperzy postawili na dynamiczne egzekucje i pełne wykorzystanie otoczenia, pozwalając na rozbijanie glinianych garnków na głowach wrogów czy wrzucanie ich na łamiące się regały.
Co zauważa redakcja GamingBolt, oponenci nie czekają potulnie na swoją kolej, a chaos bitewny sprawia, że w ferworze walki potrafią przez przypadek zranić swojego sprzymierzeńca. Takie gry właśnie chcą gracze, a więc stawiające na mocny realizm i fotorealistyczną oprawę graficzną.
Choć część krytyków zwraca uwagę na fakt, że gra powiela dobrze znane schematy, większość obserwatorów jest zachwycona podejściem, w którym filmowość wysuwa się na pierwszy plan. Zaprezentowane w finale pokazu sekwencje ucieczek i pościgów opierają się na płynnych przejściach między rozgrywką a oskryptowanymi wydarzeniami, co potęguje wrażenie uczestnictwa w interaktywnym filmie.
Gra urzeka również warstwą audiowizualną - od szczegółowych faktur ubrań i zabrudzonej skóry postaci, po drobne efekty dźwiękowe, takie jak skrzypienie starego drewna, które budują niesamowity poziom immersji.
Nie brakuje komentarzy, że jeśli nie nastąpią żadne komplikacje w trakcie procesu developingu, Blood Message może odnieść podobny sukces co Black Myth Wukong, a także zawiesić bardzo wysoko poprzeczkę dla każdej gry akcji.