Dan Houser zdradza, co naprawdę czyni GTA wyjątkowym. Nie chodzi o fabułę
Dan Houser, współzałożyciel Rockstar Games oraz jeden z głównych scenarzystów GTA 5 i Red Dead Redemption 2, podzielił się interesującą opinią na temat gier z otwartym światem.
Jego zdaniem największą siłą takich produkcji nie jest fabuła, lecz swoboda działania i systemy pozwalające graczom tworzyć własne historie.
Podczas wystąpienia na festiwalu Tribeca Houser odniósł się do pytania, czy istnieje „zły” sposób przechodzenia gry pokroju GTA. Odpowiedź była jednoznaczna. Według niego nie ma znaczenia, czy ktoś ukończy główny wątek fabularny. Najważniejsze jest to, aby dobrze się bawił.
Choć Houser przyznał, że jako scenarzysta oczywiście chciałby, aby gracze poznali historię, nad którą zespół pracował przez lata, uważa, że równie wartościowe jest eksplorowanie świata, wykonywanie pobocznych aktywności czy zwyczajne eksperymentowanie z mechanikami. To właśnie dlatego od czasów Grand Theft Auto III Rockstar projektował swoje produkcje tak, by zachęcały do odkrywania świata na własnych zasadach.
Były szef Rockstar posunął się nawet o krok dalej, stwierdzając, że „najbardziej zabawną częścią gry nie jest ten cały scenariusz, który piszemy, ale systemy, które tworzymy”. Jego zdaniem to możliwość spontanicznego działania sprawia, że gracze wracają do serii GTA i Red Dead Redemption przez wiele lat po premierze.
Dan Houser podkreślił, że prawdziwa magia takich produkcji pojawia się wtedy, gdy gracz sam zaczyna sprawdzać granice świata. Może wskoczyć z budynku, ukraść samochód, wdawać się w bójki lub po prostu obserwować reakcje otoczenia. To właśnie nieprzewidywalność i swoboda tworzą wyjątkowe doświadczenie, którego nie da się zamknąć wyłącznie w ramach głównej fabuły.
Słowa Housera są szczególnie interesujące w kontekście nadchodzącego Grand Theft Auto VI. Dotychczasowe zwiastuny sugerują, że Rockstar ponownie postawi na ogromny, szczegółowy świat pełen interakcji. Jeśli filozofia studia pozostała niezmieniona, gracze otrzymają nie tylko rozbudowaną historię, ale przede wszystkim kolejny gigantyczny plac zabaw, w którym każdy będzie mógł bawić się na własnych zasadach.
To właśnie ta wolność, zdaniem Dana Housera, od ponad dwóch dekad pozostaje największym sekretem sukcesu Rockstar Games.