Plany na Star Wars Outlaws były przeogromne, ale nic nie poszło po myśli Ubisoftu
Ambitne plany francuskiego korporacyjnego giganta związane z rozwojem gry Star Wars Outlaws zostały brutalnie zweryfikowane przez rynkową rzeczywistość.
Zgodnie z najnowszymi doniesieniami znanego branżowego informatora o pseudonimie FivesWalker, studio Massive Entertainment miało w planach stworzenie aż sześciu niezależnych dodatków fabularnych (DLC). Niestety, z powodu niesatysfakcjonujących wyników sprzedaży wydawca podjął decyzję o drastycznym skróceniu cyklu życia produkcji i całkowitym wygaszeniu dalszego wsparcia dla tego tytułu, co wywołało spore rozczarowanie wśród wiernych fanów uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Opowieść o przygodach szubrawcy Kay Vess, której akcję osadzono pomiędzy wydarzeniami z filmów Imperium kontratakuje oraz Powrót Jedi, zebrała przyzwoite recenzje ze średnią ocen na poziomie 75 punktów. W dzisiejszych realiach rynkowych solidne noty to jednak za mało, by zagwarantować sukces kasowy.
Sam Ubisoft oficjalnie przyznał, że otwarta galaktyka okazała się finansowym rozczarowaniem. W efekcie, z planowanej puli rozszerzeń światło dzienne ujrzały zaledwie dwa epizody: Wild Card oraz A Pirate's Fortune. Choć wprowadziły one do rozgrywki uwielbiane przez społeczność postacie Lando Calrissiana oraz Hondo Ohnaki, nie zdołały one odwrócić złej passy i uratować projektu.
Anulowanie pozostałych czterech rozszerzeń pociągnęło za sobą rezygnację z wielu niezwykle ciekawych pomysłów narracyjnych. Jeden z porzuconych dodatków miał być bezpośrednio powiązany z fabułą wydanej na początku roku książki Star Wars Outlaws: Low Red Moon. Co ciekawe, zakulisowe źródła sugerują, że w planach wydawniczych Ubisoftu figurowała również pełnoprawna kontynuacja gry.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Star Wars Outlaws.