Fani Xboxa mogą odetchnąć. Microsoft Gaming nigdzie się nie wybiera
Mimo że obecny rok przynosi spore zawirowania na rynku elektronicznej rozrywki, a w kuluarach coraz głośniej dyskutuje się o kolejnej generacji urządzeń, Microsoft wysyła jasny sygnał do swoich zaniepokojonych fanów.
Główny dyrektor ds. strategii marki Xbox, Matthew Ball, w najnowszym wywiadzie jednoznacznie uciął wszelkie spekulacje dotyczące rzekomego porzucenia segmentu sprzętowego. Przedstawiciel amerykańskiego giganta podkreślił, że firma wiąże swoją przyszłość z tradycyjnymi konsolami i nie ma najmniejszego zamiaru wycofywać się z tego biznesu.
W rozmowie z serwisem The Game Business, Ball zauważył, że choć współczesny rynek jest zdominowany przez sektor mobilny, który generuje największe przychody i zrzesza najliczniejszą bazę użytkowników, to rynek konsolowy wcale nie umiera ani nie maleje. Wręcz przeciwnie - segment ten wykazuje stałe tendencje wzrostowe i ma przed sobą niezwykle udane miesiące.
Strateg Xboksa przyznał otwarcie, że firma musi mocno poprawić swoją pozycję na komputerach osobistych oraz smartfonach, jednak absolutnym priorytetem pozostaje zabezpieczenie i rozwijanie własnej, domowej platformy, którą w ocenie wielu graczy i wydawców zaniedbano w ostatnich latach.
Dyrektor odniósł się również do obaw dotyczących nowego pokolenia graczy, wychowanego na takich hitach jak Minecraft czy Roblox. W branży od dawna krążą teorie, że młodzież przyzwyczajona do smartfonów i tabletów nie będzie zainteresowana zakupem tradycyjnego sprzętu podłączanego do telewizora. Ball uspokaja jednak nastroje, twierdząc, że na rynkach rozwiniętych statystyki nie wykazują drastycznych anomalii. Młodzi ludzie wciąż chętnie przesiadają się na konsole, gdy dorastają.