Lepszego State of Play niż to czerwcowe nie było. Sony odrobiło pracę domową
Japoński gigant technologiczny udowodnił, że potrafi wyciągać wnioski z przeszłości i dostarczyć graczom dokładnie to, na co czekali.
Ostatnia prezentacja z cyklu State of Play okazała się spektakularnym sukcesem, który całkowicie zdominował internetowe dyskusje i pobił dotychczasowe rekordy popularności. Transmisja na żywo przyciągnęła przed ekrany niesamowitą liczbę ponad 3 milionów widzów jednocześnie (dokładnie 3 031 634 oglądających), deklasując ubiegłoroczne edycje i stając się najchętniej oglądanym wydarzeniem w historii tego formatu.
O skali tego sukcesu świadczą również inne wskaźniki telemetryczne. Wydarzenie było współdzielone i retransmitowane przez rekordową liczbę 4740 unikalnych kanałów internetowych, wśród których znaleźli się najpopularniejsi streamerzy z całego świata. Imponująco wypadła także średnia liczba widzów utrzymująca się przez cały pokaz, która przekroczyła 2,4 miliona osób. Łączny czas, jaki gracze spędzili na oglądaniu prezentacji, wyniósł aż 4,4 miliona godzin, co pokazuje, że materiały generowały gigantyczne zainteresowanie jeszcze długo po zakończeniu oficjalnego streamu.
Tak znakomite rezultaty to bezpośrednia zasługa niezwykle mocnej, bezkompromisowej zawartości, jaką przygotowało Sony. Gwiazdą wieczoru okazał się rozbudowany pokaz rozgrywki z gry God of War Laufey, który pomimo wywołania pewnych dyskusji wśród społeczności, w pojedynkę wykręcił ponad 5 milionów odtworzeń. Do tego doszedł nowy Until Dawn czy Marvel's Wolverine, nie mówiąc o grach od zewnętrznych partnerów.