Marathon wraca do żywych po State of Play? Jest nawet 3 razy lepiej

Gry
165V
Marathon
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:56
PS5 XSX|S PC

Studio Bungie, które w ostatnich dniach znalazło się w ogniu krytyki po ogłoszeniu zakończenia wsparcia dla Destiny 2, boryka się z problemami przy swoim najnowszym projekcie. Ich nowa strzelanka typu extraction shooter, Marathon, po bardzo obiecującym debiucie (w szczytowym momencie gra przyciągnęła 80 tysięcy użytkowników) zaczęła błyskawicznie tracić odbiorców.

W ostatnim czasie średnia liczba zalogowanych osób spadła do zaledwie 10 tysięcy, co dla wysokobudżetowej produkcji usługowej było wynikiem dramatycznie niskim i gorszym od wygaszanego starszego brata. Twórcy postanowili jednak wytoczyć ciężkie działa, by odwrócić ten niekorzystny trend.

Dalsza część tekstu pod wideo

Radykalny plan ratunkowy przyniósł natychmiastowy, zauważalny efekt. Połączenie premiery wyczekiwanego drugiego sezonu rozgrywek z darmowym tygodniem otwartych testów (open play week) sprawiło, że serwery przeżyły prawdziwe oblężenie, a liczba graczy momentalnie wzrosła do 40 tysięcy. Dla deweloperów to potężny zastrzyk optymizmu i dowód na to, że marka wciąż budzi ciekawość. Głównym wyzwaniem pozostaje teraz utrzymanie tej powracającej fali użytkowników na stałe, by nie uciekli oni z serwerów tuż po zakończeniu darmowego okresu próbnego.

Marathon wraca do żywych po State of Play? Jest nawet 3 razy lepiej
resize icon

Mimo chwilowego sukcesu i wyraźnego ożywienia wokół tytułu, analitycy rynkowi studzą przedwczesny entuzjazm. Pułap 40 tysięcy graczy w szczytowym momencie darmowej promocji wciąż nie spełnia standardów i oczekiwań stawianych przed produkcją live-service o tak ogromnym budżecie. Sytuacja finansowa staje się coraz bardziej napięta, zwłaszcza w obliczu doniesień, że Sony odnotowało gigantyczną stratę z tytułu utraty wartości Bungie, szacowaną na 565 milionów dolarów.

Źródło: Tech4Gamers

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper