Główny twórca Wiedźmina 3 droczy się z fanami. Rozbój w biały dzień miał być jeszcze większy niż zakładano

Gry
265V
wiedźmin 3
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 09:51
PS5 XSX|S PC NS PS4 XONE

Każdy, kto próbował ukończyć Wiedźmina 3: Dziki Gon na sto procent, doskonale zna ból związany z eksploracją mroźnych wysp Skellige.

Archipelag ten zapisał się w pamięci społeczności jako jeden z najbardziej uciążliwych elementów gry ze względu na gigantyczną gęstość znaczników zapytania porozrzucanych po mapie. Szczególną frustrację od lat budzą dziesiątki punktów ukrytych na pełnym morzu, które wymagają wielogodzinnego, monotonnego pływania łódką tylko po to, by wyłowić ze skrzyń generyczne, mało wartościowe łupy. Do tej legendarnej już krytyki postanowił odnieść się jeden z kluczowych twórców gry, wywołując spore poruszenie wśród fanów.

Dalsza część tekstu pod wideo

Głos w dyskusji zabrał Paweł Sasko, zasłużony weteran studia CD PROJEKT RED, który w czasach produkcji trzeciego Wiedźmina pracował jako projektant zadań, a obecnie piastuje stanowisko zastępcy reżysera gry Cyberpunk 2. Sasko włączył się do debaty na platformie X, gdzie polscy fani ironicznie pytali, czy na mapie Skellige nie dało się upchnąć jeszcze więcej wspomnianych znaczników. Deweloper, znany ze swojego aktywnego kontaktu ze społecznością i sporego dystansu do własnej pracy, odpowiedział z rozbrajającą szczerością: „Próbowaliśmy, ale się nie dało”.

Ta krótka wypowiedź błyskawicznie obiegła media branżowe, wywołując falę śmiechu i wspomnień o koszmarze czyszczenia mapy. Choć trudno jednoznacznie ocenić, czy deklaracja Sasko była jedynie udanym żartem, czy też autentyczną zakulisową ciekawostką, fani bez problemu są w stanie uwierzyć w oba scenariusze.

Źródło: GamesRadar

Komentarze (5)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper