To będzie najpiękniejsza i najbrutalniejsza gra w historii branży gier? Wszystko na to wskazuje
Podczas ostatniego pokazu Sony State of Play widzowie o mocnych nerwach otrzymali potężną dawkę adrenaliny za sprawą nowego zwiastuna gry Ill.
Nadchodzący pierwszoosobowy survival horror, którego premierę zaplanowano na 2027 rok, zaprezentował poziom brutalności, jakiego branża wirtualnej rozrywki nie widziała od lat. Zwiastun, naszpikowany niezwykle drastycznymi scenami, takimi jak miażdżenie kości, dekapitacje czy widowiskowe odstrzeliwanie kończyn, z miejsca zszokował publiczność i wywołał falę dyskusji na temat granic prezentowania przemocy w grach wideo.
Wydawcą tego bezwzględnego projektu jest firma odpowiedzialna za sukces Atomic Heart, a za produkcję odpowiada ekipa z Team Clout. Studio to składa się z filmowych weteranów, którzy wcześniej pracowali przy znanych kinowych horrorach, takich jak Longlegs, V/H/S/Beyond czy nadchodzącym It: Welcome to Derry.
To filmowe doświadczenie widać na każdym kroku - zaprezentowany materiał miał na celu przede wszystkim zademonstrowanie niezwykle zaawansowanego systemu fizyki oraz autorskiej technologii realistycznego odrywania i niszczenia tkanek, co pod względem czysto wizualnym i technologicznym stawia tytuł w absolutnej czołówce nadchodzących generacji.
Akcja gry przeniesie nas do ogromnego, podziemnego ośrodka badawczego opanowanego przez tajemnicze źródło zła, które przekształciło personel w makabryczne deformacje. Choć samo miejsce akcji, przypominające zrujnowany i zakrwawiony szpital, wpisuje się w dość klasyczne i znane fanom gatunku schematy, to surowy realizm oprawy graficznej robi piorunujące wrażenie. Gracze i recenzenci zastanawiają się jednak, czy poza niesamowitą, wręcz fotorealistyczną drastycznością i widowiskową rzezią, twórcy zaoferują głęboką rozgrywkę i angażującą historię.