Streaming ma nowego potwora oglądalności. Ten nowy serial ruszył z rozmachem, którego trudno zignorować
Taylor Sheridan od kilku lat jest dla Paramount+ kimś znacznie więcej niż tylko kolejnym twórcą z głośnym nazwiskiem. To właśnie jego seriale w dużej mierze napędzają dziś rozpoznawalność platformy, a kolejne odsłony uniwersum Yellowstone regularnie pokazują, że widzowie wciąż chcą wracać do tego świata. Tym bardziej nie dziwi, że wokół Dutton Ranch od początku było głośno - a teraz widać już, że nie był to szum na wyrost. Serial ma obecnie 89% na Rotten Tomatoes, więc obok rozpoznawalnej marki dowiózł też naprawdę solidny odbiór krytyków.
Najważniejsze jest jednak to, że nowa produkcja Sheridana właśnie ustanowiła ogromny rekord. Według danych podanych przez Paramount Dutton Ranch zanotowało największy debiut oryginalnego serialu w historii Paramount+, gromadząc 12,9 mln widzów globalnie w pierwszych siedmiu dniach. To nie wszystko - serial miał też zostać numerem 1 w streamingu według Nielsena dla tygodnia rozpoczynającego się 11 maja, bazując na wstępnych danych. Mówimy więc nie o „dobrym starcie”, ale o naprawdę potężnym otwarciu.
Na tym zresztą wynik się nie kończy, bo Dutton Ranch bardzo dobrze poradziło sobie też w telewizji. Dwuepizodowa premiera na Paramount Network przyciągnęła 2,9 mln widzów, z czego 1,9 mln obejrzało sam pierwszy odcinek. Paramount podkreśla, że był to największy debiut nowego serialu kablowego od 2023 roku, a produkcja wygenerowała także ogromny ruch w sieci - 99 mln wyświetleń wideo i ponad 2 mln interakcji w pierwszych trzech dniach. Krótko mówiąc, Sheridan znowu dowiózł hit, który nie tylko dobrze wygląda w komunikatach prasowych, ale po prostu realnie rozkręcił platformę.