Rayman Legends Retold wciąż wyślizguje się z rąk Ubisoftu. Tak ma wyglądać okładka gry
Wygląda na to, że Rayman Legends Retold nie tylko istnieje, ale też jest kolejną najgorzej ukrywaną w tajemnicy grą Ubisoftu. Jeszcze przed oficjalną prezentacją, do Sieci trafiła grafika promująca produkcję.
Ubisoft musi być teraz bardzo niepocieszony widząc, że nie tylko nie udało się sprawić niespodzianki fanom Raymana, ale i wszystko na temat remake'u gry z 2013 roku już wyciekło. Otóż ujawniony został nie tylko fakt istnienia Rayman Legends Retold, ale też poznaliśmy cenę oraz datę premiery. A to i tak nie wszystko.
Po kilku godzinach od doniesień ze strony billbil-kuna odbył się kolejny wyciek informacji. Tym razem do Internetu trafiła grafika, która ma być okładką rzekomo nadchodzącego tytułu. Fani wykazali się sporą czujnością, gdyż nie tylko wychwycili publikację, ale i zauważyli, że logo różni się nieco od tego, które ujrzało światło dzienne kilka dni temu.
Z tego powodu pojawiły się zrozumiałe podejrzenia, że zdjęcie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. No Arms No Legs, który umieścił ją w serwisie X, przyznał jednak, że choć rozdzielczość została przeskalowana przez AI, grafika jest autentyczna. Ponadto leaker zdradził kilka ciekawych szczegółów dotyczących widocznych postaci.
Złoczyńca to zakapturzona postać próbująca przywołać apokaliptyczne zaćmienie. Betilla jest pewnego rodzaju boginią o zupełnie innym, realistycznym wyglądzie.
Rayman Legends Retold - Key Art Leaked pic.twitter.com/LWC2vQq4ZD
— no arms and no legs (@noarmsandnolegs) May 29, 2026