Dobroduszny gracz z Bloodborne gra w exa Sony 11 lat i ma 3500 godzin, aby... pomagać

Gry
1577V
Bloodborne
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:03
PS5 PS4

W świecie gier wideo, gdzie społeczności potrafią być niezwykle bezwzględne, historia użytkownika znanego jako Noahman90 jawi się jako absolutny dowód na bezinteresowną dobroduszność.

Przez 11 lat od premiery kultowego Bloodborne na PlayStation 4, ten niezwykle oddany gracz spędził w mrocznym uniwersum FromSoftware ponad 3500 godzin. Jego jedynym i nadrzędnym celem było pomaganie innym, mniej doświadczonym użytkownikom w pokonaniu jednego z najbardziej wymagających i frustrujących bossów w historii branży - mitycznego Sieroty Kos (Orphan of Kos), który pojawia się w oficjalnym rozszerzeniu The Old Hunters.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jego działalność bardzo mocno przypomina historię legendarnego bohatera ze świata Elden Ring, znanego jako „Let Me Solo Her”, który zasłynął masowym wspieraniem graczy w walce z Malenią. Noahman90 skupił się na Sierocie Kos, ponieważ potwór ten generował absolutnie największe zapotrzebowanie na pomoc sieciową na serwerach.

Z czasem ta rutynowa pomoc przerodziła się w prawdziwą pasję i chęć doskonalenia własnych umiejętności. Gracz szacuje, że w trakcie swojej ponaddekadowej działalności zdołał bezpiecznie przeprowadzić przez tę morderczą batalię od 5 do 6 tysięcy zagubionych łowców, zamieniając brutalną rzeź w perfekcyjnie wyreżyserowany taniec śmierci.

Do walki z bestią Noahman90 podchodził w sposób niezwykle honorowy i bezkompromisowy. Świadomie rezygnował z używania broni palnej, która poprzez mechanikę parowania potrafi drastycznie ułatwić to starcie. Zamiast tego korzystał wyłącznie z Ostrzy Miłosierdzia - unikalnych sztyletów wymagających walki na bardzo bliskim dystansie, co czyniło każdy pojedynek niezwykle ryzykownym spektaklem.

Taki system idealnie pasował do specyfiki sieciowej gry, w której relacja między wzywającym pomoc a pomocnikiem opierała się na milczącym zrozumieniu i szybkim wykonaniu zadania bez zbędnej komunikacji.

Niestety, ta piękna i trwająca ponad dekadę saga dobiegła końca, a dobroduszny łowca podjął bolesną decyzję o odłożeniu broni i przejściu na zasłużoną emeryturę. Powód tej decyzji jest prozaiczny, ale niezwykle smutny dla całej społeczności - serwery Bloodborne po latach pustoszeją, a liczba aktywnych graczy spadła do tego stopnia, że weteran nie jest już w ogóle przyzywany do cudzych światów.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Bloodborne.

Źródło: GamesRadar

Komentarze (25)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper