Steam Machine w gigantycznej cenie? Nie mamy dobrych informacji
Wczoraj Valve potwierdziło nową cenę Steam Decka, co jednak bardzo źle wróży dla naciągającego Steam Machine. Sprzęt ma być bardzo drogi.
Wczoraj Valve potwierdziło podwyżkę ceny Steam Decka i trzeba przyznać, że decyzja odbiła się szerokim echem wśród graczy. Sprzęt podrożał o kilkaset złotych, a firma tłumaczy ruch rosnącymi kosztami komponentów oraz problemami logistycznymi.
To jednak dopiero początek problemów, bo wciąż nie znamy ceny Steam Machine. Urządzenie miało już zmierzać na rynek, ale Valve potwierdziło, że sytuacja związana z dostępnością podzespołów oraz ich cenami znacząco wpłynęła na harmonogram. Sprzęt został opóźniony, a wszystko wskazuje na to, że jego cena mogła w międzyczasie mocno wzrosnąć.
W sieci pojawiają się też bardzo niepokojące informacje. Brad Lynch zdradził niepokojącą sytuację - cena urządzenia już 2 miesiące temu była wysoka, a Valve dopiero teraz mogło dokonać kolejnej wewnętrznej podwyżki:
„Kiedy powiedziano mi, jaka miałaby być przewidywana cena startowa Steam Machine, była ona wyższa niż dzisiejsze ceny Steam Decka - a mówimy o danych sprzed dwóch miesięcy”
Jeśli już wcześniej zakładano wyższą cenę od obecnego Steam Decka (3200-3800 zł), a teraz ten sprzęt dodatkowo podrożał, to łatwo sobie wyobrazić, gdzie może znaleźć się Steam Machine. Wszystko wskazuje na to, że Valve szykuje urządzenie dla najbardziej wymagających graczy… ale jednocześnie dla tych, którzy będą gotowi naprawdę sporo zapłacić.
Na ten moment nie mamy oficjalnych konkretów, ale jedno jest pewne - Steam Machine może okazać się jednym z najdroższych sprzętów gamingowych tej generacji.