Rywal PS6 i Xbox Project Helix niebawem z premierą! Szykujcie pieniądze na świetnego PC-ta
Rynek konsol nowej generacji, na którym dotychczas karty rozdawały głównie Sony oraz Microsoft, czeka potężne trzęsienie ziemi.
Wiele wskazuje na to, że firma Valve jest o krok od oficjalnego zaprezentowania światu swojego najnowszego komputera ukrytego w konsolowej obudowie - nowej wersji Steam Machine. Sprzęt ten został oficjalnie zarejestrowany w bazie danych organizacji Khronos jako produkt w pełni zgodny z nowoczesnym standardem graficznym Vulkan 1.4. Branżowi eksperci, w tym były szef marki Xbox Mike Ybarra, zgodnie podkreślają, że nadchodzące urządzenie może okazać się najpoważniejszym i najbardziej realnym zagrożeniem dla nadchodzącego PlayStation 6 oraz tajnego projektu Microsoftu o nazwie kodowej Helix.
Wpis w certyfikacyjnej bazie danych ujawnił przy okazji bardzo interesujące szczegóły techniczne dotyczące podzespołów, które napędzą nową konsolę Valve. Sercem urządzenia będzie niestandardowy procesor przygotowany we współpracy z firmą AMD, połączony z układem graficznym opartym na architekturze Navi 33. Całość ma pracować pod kontrolą dedykowanej wersji systemu operacyjnego Linux z autorskim jądrem od producenta platformy Steam. Pojawienie się sprzętu w tego typu rejestrach to zazwyczaj jeden z ostatnich, kluczowych etapów przed masową produkcją, co zwiastuje, że oficjalna prezentacja i rynkowy debiut mogą nastąpić w ciągu najbliższych miesięcy.
Ostateczny sukces nowej platformy i jej zdolność do rywalizacji z tradycyjnymi konsolami będą jednak w ogromnej mierze zależeć od ceny startowej, która w kuluarach budzi spore obawy. Nieoficjalne doniesienia sugerują, że wewnętrzne koszty produkcji mocno wzrosły z powodu globalnych podwyżek cen pamięci RAM na rynkach światowych.
Niesprzyjające warunki ekonomiczne mogą zmusić Valve do ustalenia wyższej kwoty na metce, niż pierwotnie zakładano, co bez wątpienia wystawi na próbę lojalność potencjalnych klientów i może osłabić początkową atrakcyjność sprzętu - a przynajmniej przed debiutem, bo jeśli testy wskażą świetne urządzenie, ludzie i tak się na nie rzucą.