W Blade Runnera gralibyśmy już 10 lat temu. Mistrzowie skradanek zdradzają tajemnicę
Droga do powstania kultowej gry akcji Dishonored z 2012 roku mogła potoczyć się zupełnie inaczej, o czym po latach opowiedzieli dawni liderzy kreatywni Arkane Studios. Raphael Colantonio oraz Harvey Smith opublikowali materiał wideo, w którym zdradzili zakulisowe szczegóły z czasów, gdy ich zespół negocjował warunki współpracy z wydawcą Bethesda Softworks.
Okazuje się, że zanim deweloperzy otrzymali zielone światło na stworzenie własnego, autorskiego uniwersum, firma zaproponowała im wskrzeszenie dwóch legendarnych marek popkulturowych. Projektanci byli bardzo bliscy podjęcia się produkcji czwartej odsłony skradanki Thief oraz pełnoprawnej gry osadzonej w uniwersum science-fiction Blade Runner.
Prace nad oboma tytułami wyszły daleko poza sferę luźnych planów, a deweloperzy przygotowali nawet zaawansowane prezentacje i materiały koncepcyjne. W przypadku projektu osadzonego w świecie łowców androidów, zespół kierowany przez Harveya Smitha mocno inspirował się radami legendarnego projektanta Douga Churcha. Twórcy badali zaawansowane mechaniki walki z replikantami oraz wykorzystanie znanej z filmów technologii ESPER. Projekt zakładał stworzenie unikalnych animacji ruchu dla sztucznych ludzi, którzy w potyczkach mieli zachowywać się i poruszać w sposób zauważalnie odmienny od zwykłych śmiertelników.
Podział obowiązków przy tych niedoszłych hitach idealnie odzwierciedlał osobiste pasje obu liderów francuskiego studia. Podczas gdy Smith realizował swoje zamiłowanie do klimatów futurystycznych przy marce Blade Runner, zakochany w klasycznych skradankach Colantonio przewodził zespołowi odpowiedzialnemu za przygotowanie czwartej części przygód Garretta.
Choć przygotowane demonstracje technologiczne i pomysły fabularne robiły ogromne wrażenie, ostatecznie żadna z tych gier nie ujrzała światła dziennego, a zespół postawił na swoje własne Dishonored.