M5 Max detronizuje M3 Ultra. Nowe benchmarki ujawniają potęgę architektury Fusion
Wyciek najnowszych wyników wydajności procesora M5 Max w programie Geekbench 6 rzuca nowe światło na strategię Apple. Choć bezpośrednie starcie z poprzednikiem (M4 Max) przynosi jedynie ewolucyjny, 10-procentowy przyrost mocy, to prawdziwą sensacją jest fakt, że nowy układ przeznaczony dla laptopów zdołał pokonać stacjonarną, potężną jednostkę M3 Ultra.
Zastosowanie nowej architektury Fusion oraz przejście na konstrukcję typu chiplet (2.5D) pozwoliło inżynierom Apple przełamać dotychczasową barierę 16 rdzeni w serii „Max”. Topowa konfiguracja M5 Max dysponuje teraz 18-rdzeniowym procesorem (6 superrdzeni oraz 12 rdzeni wydajnościowych). Dzięki tym zmianom układ osiągnął w teście wielowątkowym wynik 29233 punktów, co czyni go oficjalnie najszybszym procesorem w historii Apple Silicon, jeśli chodzi o surową moc obliczeniową w tym benchmarku.
Najbardziej imponująco wypada porównanie z modelem M3 Ultra, który posiada aż 32 rdzenie CPU. Mimo niemal dwukrotnie mniejszej liczby rdzeni, M5 Max okazał się o 3,8% wydajniejszy w operacjach wielowątkowych oraz aż o 31,4% szybszy w zadaniach wykorzystujących jeden rdzeń (wynik 4268 punktów). To bezprecedensowa sytuacja, w której mobilny procesor deklasuje układ stworzony dla profesjonalnych stacji roboczych typu desktop.
W zestawieniu z ubiegłorocznym modelem M4 Max (16 rdzeni) różnice są mniej spektakularne. M5 Max jest o 5,4% szybszy w teście jednowątkowym i o 10,3% lepszy w wielowątkowym. Dla wielu użytkowników, którzy niedawno przesiedli się na serię M4, tak niewielki przeskok może być argumentem przeciwko natychmiastowej wymianie sprzętu, jednak dla osób pracujących na starszych maszynach lub potrzebujących najwyższej możliwej wydajności w mobilnej formie, M5 Max staje się nowym punktem odniesienia.
Już niedługo dowiemy się, jak nowa jednostka Apple poradzi sobie w starciu z nadchodzącą konkurencją w postaci układów Snapdragon X2 Elite Extreme oraz najnowszych procesorów z rodziny x86.