NO LAW z masą konkretów! Brat-bliźniak Cyberpunka nie będzie budżetową grą!

Gry
218V
NOLAW TGA
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 12:03
PS5 XSX|S PC

Studio Neon Giant, twórcy świetnie przyjętego The Ascent, odsłonili kolejne karty dotyczące ich najnowszego projektu - NO LAW. Choć gra od momentu zapowiedzi na The Game Awards 2025 jest nieustannie porównywana do Cyberpunka 2077, deweloperzy podkreślają, że ich wizja jest znacznie bardziej „kameralna” i systemowa.

W najnowszym wywiadzie dla magazynu EDGE, Arcade Berg, współzałożyciel studia, wyjaśnił, że główną inspiracją dla tytułu są klasyczne symulatory immersyjne (immersive sims). Oznacza to, że świat gry, miasto Port Desire, nie jest tylko tłem dla skryptów, ale żywym organizmem rządzonym przez wewnętrzną logikę.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najbardziej ekscytującą informacją jest fakt, że w NO LAW gracz otrzyma niemal absolutną swobodę - w tym możliwość zabicia absolutnie każdej postaci niezależnej. Deweloperzy nie zamierzają nakładać na nas „niezniszczalnych” NPC-ów, ale ostrzegają: każda śmierć niesie ze sobą konsekwencje. Jeśli zabijemy postać kluczową dla fabuły, gra wyświetli komunikat informujący o jej stracie i zapyta, czy chcemy wczytać zapis, czy kontynuować przygodę na własną rękę, radząc sobie bez jej pomocy.

Dodatkowo system listów gończych sprawi, że jeśli przesadzimy z agresją, służby porządkowe będą nas atakować natychmiast po dostrzeżeniu, o ile wcześniej nie zdecydujemy się opłacić grzywny za nasze przewinienia.

Mimo tak ogromnej swobody, twórcy nie rezygnują z mocnej opowieści. NO LAW zaoferuje mroczną historię w klimacie noir z jasno określonym początkiem, środkiem i końcem. To jednak od gracza, wcielającego się w postać zwaną „Ogrodnikiem”, zależeć będzie, w jaki sposób ta historia zostanie opowiedziana.

Co ciekawe, Neon Giant odcina się od podejścia znanego z serii Dishonored czy Deus Ex w kwestii oceniania stylu gry. W NO LAW nie będziemy karani za głośne i brutalne rozwiązania. Gra nie uzna nas za „złych”, jeśli damy się wykryć - zamiast tego postacie skomentują nasz styl bycia jako „wojowniczego byka”, co ma dawać graczom poczucie potęgi, a nie winy.

Wirtualne miasto Port Desire ma być placem zabaw pełnym fizycznych interakcji. Jedną z pierwszych mechanik zaimplementowanych w grze była możliwość zrzucania przeciwników z balkonów prosto do morza za pomocą kopniaków. Twórcy zapowiadają również starcia z gigantycznymi mechami, które będą wymagały nie tylko refleksu, ale i odpowiedniego przygotowania sprzętowego.

Źródło: WCCFTech

Komentarze (6)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper