Nowy, darmowy Call of Duty zawalczy z ARC Raiders i Marathonem? Premiera Black Ops Royale już za kilka dni
Call of Duty: Black Ops 7 nie wzbudza oczekiwanego zainteresowania, więc twórcy serii rozpoczynają kolejny etap w uniwersum. Poznajcie Call of Duty: Black Ops Royale.
ARC Raiders jest dziś na ustach wszystkich fanów strzelanek, a Marathon zadebiutuje już za kilka dni i chce namieszać w segmencie extraction shooterów. W takiej sytuacji Activision i Treyarch nie mogli siedzieć cicho. Twórcy serii Call of Duty właśnie odsłonili nowy projekt: Call of Duty: Black Ops Royale.
To darmowy tryb battle royale, który stanowi powrót do klimatu kultowego Blackout z Call of Duty: Black Ops 4, ale działa w ramach infrastruktury Call of Duty: Warzone. Twórcy podkreślają w oficjalnym wpisie, że to nie remake, a „unikalne doświadczenie inspirowane Blackoutem”, które przywraca takie elementy jak wyraźny bullet drop, charakterystyczne prowadzenie broni, kamizelki czy Trauma Kit, ale w nowoczesnej formule dopasowanej do tempa Warzone.
W Black Ops Royale na mapę trafia 100 graczy podzielonych na 25 drużyn. Nie ma loadoutów, nie ma Gułagu, nie ma stacji z kupowaniem sprzętu - wszystko zdobywamy w trakcie meczu. Walka toczy się na ogromnej mapie Avalon, znanej z Call of Duty: Black Ops 7, która została dostosowana pod battle royale: mniej wody, więcej połączeń między lokacjami, czytelniejsze strefy walki. Gracze startują z wingsuitami i muszą przetrwać, eliminując 24 rywalizujące oddziały.
Broń ma stałe archetypy i pięciopoziomową ścieżkę ulepszeń. Zbierając zestawy modyfikacji, podnosimy rzadkość ekwipunku - aż do poziomu legendarnego. Do dyspozycji są też gadżety inspirowane Blackoutem, a także killstreaki i rozbudowany system pancerza. Powraca również system perków, ale w zmienionej formule - pięć wymiennych w trakcie meczu bonusów, które można aktywować w kluczowym momencie.

Podczas meczu nie tylko walczymy o przetrwanie, ale też realizujemy dodatkowe aktywności: polowania na cele, otwieranie strongboxów, przejmowanie relayów czy starcia z obroną gildii. Za to otrzymujemy dodatkowy pancerz, UAV czy ulepszenia uzbrojenia. Twórcy chcą, by rozgrywka była bardziej dynamiczna i mniej przewidywalna niż klasyczne Warzone.
Premiera Black Ops Royale została zaplanowana na 13 marca. Jeśli Call of Duty: Black Ops 7 nie rozgrzało społeczności tak, jak oczekiwano, to ten ruch może być próbą odzyskania uwagi graczy. Pytanie tylko, czy nowy, darmowy tryb wystarczy, by zagrozić ARC Raiders i nadchodzącemu Marathonowi.