Tragedia w USA. 11-latek zastrzelił ojca, bo ten wziął mu konsolę

Gry
1831V
policja usa
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 18:44
NS2 NS

Wstrząsająca tragedia rozegrała się w miejscowości Duncannon w stanie Pensylwania, gdzie 11-letni chłopiec został oskarżony o zastrzelenie swojego ojca.

Do tragicznego zdarzenia doszło 13 stycznia 2026 roku, w dniu urodzin dziecka, po kłótni dotyczącej pory pójścia spać. Policja, wezwana do domu rodziny około godziny 3:20 nad ranem, znalazła 42-letniego Douglasa Dietza martwego w łóżku z raną postrzałową głowy. Śledczy ustalili, że chłopiec po zdarzeniu obudził matkę, krzycząc, że ojciec nie żyje, a później miał przyznać: "Zabiłem tatusia".

Dalsza część tekstu pod wideo

Z dokumentów sądowych wynika, że tłem zbrodni była narastająca frustracja dziecka z powodu odebrania mu konsoli Nintendo Switch. Chłopiec zeznał śledczym, że szukając urządzenia w sypialni rodziców, znalazł w szufladzie klucz do sejfu z bronią. Po otwarciu szafy pancernej wyciągnął pistolet, samodzielnie go załadował, a następnie podszedł do śpiącego ojca, odciągnął kurek i oddał strzał. Pytany o motywy, 11-latek odparł jedynie, że był wściekły i nie zastanawiał się nad konsekwencjami swojego czynu.

Obecnie dziecko przebywa w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją i usłyszało zarzut zabójstwa. Sprawa ta wywołała w USA kolejną falę dyskusji na temat powszechnej dostępności broni palnej oraz łatwości, z jaką mogą po nią sięgnąć nieletni. Wstępne przesłuchanie w tej sprawie zaplanowano na 22 stycznia 2026 roku.

Tragedia rzuca ponure światło na problem bezpieczeństwa w domach, gdzie broń, mimo przechowywania w sejfach, pozostaje w zasięgu zdeterminowanych dzieci. Co więcej, jest to kolejny dowód na to, że jako rodzice nie możemy dopuścić do uzależnienia się dziecka od jakichś przedmiotów, bo... młody człowiek jest w stanie zrobić naprawdę głupie rzeczy.

Źródło: The Guardian

Komentarze (81)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper