"Niszczycie to, co kochają fani". Gracze ostro o Battlefield 6 przez nową aktualizację
Gracze Battlefield 6 ponownie nie kryją irytacji. Choć zapowiedziana na jutro (20 stycznia 2026 roku) aktualizacja miała być jedynie drobnym przystankiem przed opóźnionym drugim sezonem, wprowadzone w niej zmiany w balansie rozgrywki wywołały burzę w mediach społecznościowych.
Fani serii, która od zawsze słynęła z epickich starć z użyciem maszyn, zarzucają twórcom, że ci systematycznie niszczą fundamenty własnej marki.
Kontrowersyjne osłabienie odrzutowców
Największe emocje budzi potężny nerf wymierzony w lotnictwo. Po aktualizacji piloci odrzutowców będą musieli trafić przeciwnika aż o 40% więcej razy, aby zestrzelić inną maszynę latającą. Decyzja ta wydaje się społeczności zupełnie niezrozumiała, ponieważ odrzutowce już teraz są postrzegane jako jedna z najsłabszych klas pojazdów w grze.
- Głosy fanów: "Naprawdę nienawidzicie tego, z czego słynie ta seria" - to jeden z łagodniejszych komentarzy.
- Nierozwiązane problemy: Gracze wytykają twórcom, że zamiast naprawić od trzech miesięcy niedziałający radar lotniczy, studio skupia się na osłabianiu i tak już mało skutecznych działek.
Szybsza walka wręcz i poprawki UI
Z drugiej strony, patch przynosi sporo ulepszeń w walce na krótkim dystansie. Ataki nożem i młotem kowalskim mają być teraz znacznie płynniejsze i szybsze dzięki skróceniu czasu buforowania animacji. Poprawiono również system sprintu - teraz wyprowadzenie ciosu przerwie bieg tylko w momencie trafienia, a nie tuż po naciśnięciu przycisku, co powinno nadać starciom większą dynamikę. Dodatkowo gracze otrzymają długo wyczekiwaną możliwość zmiany koloru celownika w optyce broni i gadżetów oraz naprawiony pasek pancerza w trybie Redsec.
Mimo że aktualizacja naprawia szereg błędów, atmosfera wokół Battlefield 6 pozostaje gęsta. To łatka pocieszenia, która ma wypełnić lukę po przesunięciu premiery Sezonu 2 na 17 lutego.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Battlefield 6.