Red Dead Redemption bije rekordy na Netflix. Szybki rzut oka na liczby mówi wszystko

Gry
717V
Arthur Morgan / RDR
Łukasz Musialik | Dzisiaj, 14:45

Wyśrubowane statystyki potwierdzają przewagę modelu subskrypcyjnego nad sprzedażą detaliczną na rynku mobilnym. „Red Dead Redemption” odniósł spektakularny sukces na platformie Netflix Games, zdobywając już ponad 3,3 miliona pobrań.

Tymczasem ta sama gra, oferowana w sklepach z aplikacjami jako drogi produkt premium, walczy o przetrwanie z wynikiem ledwie 10 tysięcy kopii. Kontrast jest druzgocący i daje do myślenia całej branży, która próbuje zarabiać na klasykach na smartfonach.

Dalsza część tekstu pod wideo

Netflix, w pakiecie swojej usługi streamingowej, dostarcza graczom klasykę Rockstar zupełnie za darmo. To sprawia, że bariera wejścia znikła. Miliony użytkowników klika „pobierz”, bo nic nie traci. W efekcie dziki zachód Marstona ożywa na milionach smartfonów i tabletów, co jest sukcesem, którego producent nie widziałby w tradycyjnym modelu dystrybucji cyfrowej na platformach Apple i Google.

Dla wersji płatnej sytuacja wygląda tragicznie. Kto chce kupować grę na smartfony za cenę pełnoprawnego tytułu konsolowego? Taki model na rynku mobilnym praktycznie nie istnieje. Użytkownicy przyzwyczajeni do mikropłatności lub darmowych tytułów z reklamami uciekają przed ceną rzędu kilkudziesięciu dolarów. Zaledwie 10 tysięcy pobrań to wynik żenujący w porównaniu z potencjałem marki, ale idealnie obrazujący realia rynku.

Dla Netflixa to potwierdzenie słuszności strategii. Inwestycja w gry jakościowe jako dodatek do filmów i seriali działa przyciągając nowych subskrybentów. To sygnał dla innych deweloperów, że jeśli chcesz sprzedawać swoje hity na urządzenia mobilne, współpraca z gigantem streamingu jest znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem niż walka o portfele graczy w sklepach App Store czy Google Play.

Źródło: mobilegamer.biz

Komentarze (7)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper