Wydawca Manor Lords uważa AI za rakotwórcze: "zakaz pieprz*** AI"

Gry
565V
Manor Lords
Mateusz Wróbel | Wczoraj, 10:48
XSX|S PC XONE

Tim Bender, prezes firmy Hooded Horse (wydawcy m.in. wielkiego hitu Manor Lords), wywołał poruszenie w branży swoimi bezkompromisowymi wypowiedziami na temat sztucznej inteligencji.

W najnowszym wywiadzie określił generatywne AI mianem rakotwórczego, twierdząc, że technologia ta infekuje proces twórczy w sposób, który jest dla niego nie do zaakceptowania. Dla Hooded Horse nie są to tylko puste słowa - zakaz korzystania z jakichkolwiek zasobów stworzonych przez AI został oficjalnie wpisany do kontraktów z deweloperami tworzącymi gry pod ich skrzydłami.

Dalsza część tekstu pod wideo

Bender przyznaje, że egzekwowanie tych przepisów jest ogromnym wyzwaniem, ponieważ nie istnieje żadne magiczne urządzenie, które potrafiłoby ze stuprocentową pewnością wykryć treści wygenerowane przez algorytmy. Wydawca odradza swoim twórcom używanie sztucznej inteligencji nawet na etapie prototypowania czy tworzenia tymczasowych grafik (tzw. placeholderów). Bender obawia się, że elementy te mogą zostać przeoczone i przez przypadek trafić do finalnej wersji gry, co byłoby sprzeczne z wartościami firmy. Ta restrykcyjna polityka dotyczy całego portfolio wydawcy, w tym takich tytułów jak Cataclismo czy Workers & Resources: Soviet Republic.

Motywacja firmy ma podłoże przede wszystkim etyczne, a nie tylko wizerunkowe. Szef Hooded Horse uważa, że korzystanie z narzędzi trenowanych na cudzej pracy bez zgody autorów jest po prostu niemoralne. Podkreśla on również lojalność wobec zatrudnionych u siebie artystów - według niego wdrożenie generatywnego AI byłoby formą zdrady wobec ludzi, którzy poświęcają swoje rzemiosło i talent dla firmy. Bender zaznacza, że nie potrafiłby spojrzeć swoim pracownikom w oczy, gdyby zdecydował się na zastąpienie ich pracy algorytmami.

Podejście Hooded Horse stoi w jaskrawej sprzeczności z działaniami gigantów branży, takich jak EA czy Embark Studios, którzy otwarcie promują potencjał AI w przyspieszaniu produkcji gier. Nawet jeśli inne studia, jak Larian (twórcy Baldur’s Gate 3), dopuszczają eksperymenty z nową technologią, Bender pozostaje nieugięty:

Kure*** nienawidzę sztuki generowanej przez AI i utrudniło mi to życie na wiele sposobów… nagle to gó*** pcha się wszędzie tam, gdzie nie powinno – powiedział Bender w rozmowie z Kotaku. "Teraz w naszych kontraktach, jeśli wydajemy grę, mamy zapisane: żadnych pieprz*** zasobów AI"

Dla niego walka z "AI-owym śmieciem" to nie kwestia marketingu, ale fundamentalnej uczciwości wobec twórców, którzy budują sukcesy takich gier jak Manor Lords.

Źródło: Kotaku

Komentarze (17)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper