Kuba Kleszcz Kuba Kleszcz 23.08.2014 14:21
Bungie od liczb klatek woli dobrze zrobiony gameplay
955V

Bungie od liczb klatek woli dobrze zrobiony gameplay

Jonty Barnes z Bungie woli, by zespół skupił swoją uwagę na projektowaniu gameplayu, niż pilnowaniu, czy aby na pewno gra ruszy w 1080p i 60 klatkach na sekundę, pomimo przekomarzań MS i Sony odnośnie mocy swoich sprzętów.

Jak mówi Barnes, gracze coraz częściej ignorują suche statystyki i gołe liczby:

Odnoszę wrażenie, że ludzi coraz mniej obchodzą cyferki. Zawsze mówiło się o grafice, 1080p i 60Hz to dalej coś szalonego, a twórcy platform zdają się uwypuklać znaczenie tego.

Nie o to tutaj chodzi, a o niesamowite doświadczenie płynące z rozgrywki i wszystko, co składa się na najlepsze doświadczenia, to ich bagaż. [...] Patrząc przez na ostatnie kilka lat,  gry komputerowe się znacznie poprawiły, są o wiele lepszej jakości i częściej liczy się doświadczenie, a nie statystyki.

Dyrektor kreatywny Bungie odpowiedział także na zarzuty, wg których świat Destiny, składający się z Księżyca, Ziemi, Marsa i Wenus, był zbyt mały:

Gdy ludzie myślą o tym, jako o czterech miejscach, ciężko jest im zrozumieć całą dostępną przestrzeń i złożoność wszystkiego, co można zwiedzić. Co więcej, można wracać do już poznanych lokacji, bo za kolejnym razem będą tam zupełnie inne aktywności do wykonania. 

Chyba nikt już się nie boi o finalną jakość [gra]Destiny[gra].

Zgadzacie się ze słowami Barnesa o zanikającym znaczeniu statystyk?

źródło

Tagi: Activision Bungie destiny jonty barnes