Roger Żochowski Roger Żochowski 26.07.2013 13:41
Pro Evo i Castlevania bez wydawcy w Polsce? Co dalej z Konami i Metal Gear Solid...
957V

Pro Evo i Castlevania bez wydawcy w Polsce? Co dalej z Konami i Metal Gear Solid...

Konami nie miało po drodze z wydawcami w Polsce. Współpraca z japońską firmą nigdy nie była łatwa, a trudności polskich dziennikarzy z załatwieniem wejściówek na pokazy organizowane przez Konami w trakcie targów w Kolonii tylko to potwierdzają. Co więc będzie z takimi seriami jak Pro Evo, Castlevania czy w końcu Metal Gear Solid? 

Mimo iż premiera najnowszej odsłony piłkarskiej serii Konami zbliża się wielkimi krokami istnieje prawdopodobieństwo, że tytuł nie zostanie oficjalnie wydany w naszym kraju, podobnie zresztą jak nowa Castlevania. Oczywiście w takim wypadku sieci sklepów będą ściągały obie produkcje na własną rękę (tak było chociażby z ostatnią odsłoną Dead or Alive), ale w tym wypadku możemy zapomnieć chociażby o lokalizacjach kinowych, oficjalnych turniejach, konkursach czy działaniach marketingowych na polskim rynku. 

Choć nie było to szeroko nagłaśniane, oddział Galapagos zajmujący się grami wideo i dystrybuujący gry Konami padł wiosną tego roku. Ostatnie wpisy na oficjalnym profilu na Facebooku wydawcy pojawiły się w marcu i promowały Metal Gear Rising: Revengeance. Warto dodać, że Galapagos Interactive było częścią Galapagos Sp. z o.o., które wciąż radzi sobie nieźle. Sytuacja o tyle smutna, że odpowiedzialny za kontakt z mediami Krooger był fanem serii Pro Evo i współpraca z nim była wręcz wzorowa. To właśnie dzięki jego interwencji Konami zmieniło nazwisko Braszczykowski na prawidłowe w jednym z patchy. Wcześniej nie udało im się dokonać tej sztuki przez ładnych kilka lat, mimo iż Kuba był rozpoznawalnym piłkarzem nie tylko w Polsce i Niemczech, ale i całej Europie. 

Kto przejmie więc schedę i zabierze Konami pod swoje skrzydła? O dziwo - na chwilę obecną nie widać w tym temacie żadnych ruchów. Po cichu zbroi się CD Projekt zatrudniając nowe osoby, ale tutaj jest to zapewne związane z przejęciem gier wydawanych przez Activision i upadkiem LEMu. Pierwszą jaskółką było zresztą wydanie na nasz rynek Deadpoola. Firma CD Projekt w przeszłości już dystrybuowała gry Konami, więc jest szansa na to, że miłość ponownie zakwitnie. Bo jeśli nie ona to kto? Pozostaje Cenega, która ma w swoim portfolio kilku gigantów rynku, a przecież marki takie jak Pro Evo czy Metal Gear Solid to łakomy kąsek. Może się też okazać, że Konami oleje póki co nasz rynek, co mnie by specjalnie nie zdziwiło...

Tagi: konami Pro Evolution Soccer 2014