"Ludzie handlują używkami, bo gry są dzisiaj za krótkie. Sam bym taką oddał"
Gry
1316V
PS4
XONE
Temat handlu używanymi grami, to w ostatnich tygodniach jedno z najgorętszych zagadnień poruszanych przez branżowe serwisy, producentów gier i samych graczy. Jedni, jak chociażby Cliff Bleszinski, bronią wspomnianej blokady, inni starają się podejść do tego z innej strony.
Christofer Sundberg z Avalanche Studios, który wraz ze swoją ekipą pracuje obecnie nad grową adaptacją Mad Maxa ubraną w szaty sandboksa, doskonale rozumie, dlaczego gracze handlują używkami.
Dalsza część tekstu pod wideo
Wybrane okazje dla Ciebie
Figurka FUNKO Pop Harry Potter
89.99 zł
Kup teraz
89.99 zł
Konsola MY ARCADE DGUNL-4184
0 zł
Kup teraz
169.99 zł
Kokpit PLAYSEAT Trophy Czarny
0 zł
Kup teraz
2599.99 zł
Kontroler SONY DualSense Czarno-czerwony
0 zł
Kup teraz
358 zł
Jest to rzeczywiście problem, ale wynika z tego, że gry są zbyt krótkie. Chodzi mi o to, że kiedy można przejść dany tytuł w 8 do 10 godzin, sam również bym go zwrócił, bo nie ma powodu, dla którego miałbym zagrać w niego jeszcze raz.
Kolejny głos rozsądku? Najwyraźniej tak. Zamiast blokować używane gry, twórcy powinni zadbać o ich jakość, o czym również wspomina poniekąd Sundberg.
Jeśli produkcja oferuje niewielką różnorodność, to nie ma motywacji, aby ją zatrzymać - chyba, że chcesz mieć ładny regał z grami. Naszą odpowiedzią na tę sytuację jest właśnie Just Cause. Co tydzień wpadam do sklepu z używkami i zazwyczaj nie zauważam tam zbyt wielu kopii Just Cause
- kończy Sundberg. Cóż pozostaje życzyć jego ekipie powodzenia w produkcji Mad Maxa. Obyśmy po premierze mogli zacytować słowa szefa Avalanche Studios ozdabiając pudełkiem z grą nasz regał.