Michał Włodarczyk Michał Włodarczyk 04.01.2013 18:21
Najbardziej niedoceniane gry w 2012 roku
2069V

Najbardziej niedoceniane gry w 2012 roku

W minionym roku deweloprzy i wydawcy ostro dorzucili do pieca, w efekcie czego wybrać grę roku 2012 jest cholernie trudno. Obok fantastycznych "trójek", jak Far Cry 3 czy Assassin's Creed III, dostaliśmy bardzo udane rebooty w postaci XCOM: Enemy Unknown i Twisted Metal, jak również zupełnie nowe, wysokobudżetowe tytuły. Co jednak z grami, które są bardzo dobre, a ich premiera przeszła bez echa? Serwis IGN przygotował krótką listę najbardziej niedocenianych gier w 2012 r.

xxxxx

 

Nie licząc Resident Evil 6, żadna z poniższych produkcji nie doczekała się komercyjnego sukcesu, jak również ocen na poziomie 85%. Ale co z tego, skoro i tak gra się w nie przednio? Oto pięciu faworytów redakcji serwisu IGN:

 

 

1. SILENT HILL: DOWNPOUR (PS3, X360) - pełna klimatycznych momentów podróż Murphy'ego Pendletona w głąb własnego sumienia rozczarowuje niechlujną realizacją oraz skopanym systemem walki, jednak wszystkie pozostałe elementy stoją na najwyższym poziomie. Scenariusz, nowoczesna formuła oraz muzyka Daniela Lichta to dobre powody, aby raz jeszcze udać się na wycieczkę do Cichego Wzgórza.

 

2. RESIDENT EVIL 6 (PS3, X360) - z survival horrorem szósta odsłona Resident Evil ma tyle wspólnego, co Jakub Wawrzyniak z Bradem Pittem. Gra nadrabia za to bardzo długą i urozmaiconą kampanią, intensywną akcją i solidną oprawą.

 

3. SYNDICATE (PS3, X360) - mięsita strzelanina w cyberpunkowych realiach sprzedała się tak żałośnie, że szkoda słów. Jest to dziwne, gdyż tytuł ten broni się niezłą historią, rewelacyjnym klimatem i "tym czymś", co wyróżnia go na tle pozostalych pierwszoosobowych shooterów.

 

4. BINARY DOMAIN (PS3, X360) - bardzo dobra strzelanina z widokiem zza pleców bohatera, którą Yakuza Studio udowodniło, że również Japończycy mogą zrobić "zachodnie" TPP. Rozgrywka jest na tyle urozmaicona, że przez 9 godzin kampanii nie sposób się tutaj nudzić, a projekty kilku bossów to małe mistrzostwo świata.

 

5. ASURA'S WRATH (PS3, X360) - tutaj sprawa wygląda tak: dla fanów japońskiej animacji jest to kapitalny kawałek kodu, a dla redaktora Maćka, który na "chińskie bajki" pluje jadem, jest to niegrywalny chłam. I niech gość żałuje.

 

 

A według Was, które pozycje zostały w zeszłym roku niesłusznie "zlane"?

Tagi: 2012 ign niedoceniane gry