Igor Chrzanowski Igor Chrzanowski 07.07.2019 15:02
Red Faction: Guerrilla Re-Mars-tered. Jak sprawdza się wersja na Nintendo Switch?
623V

Red Faction: Guerrilla Re-Mars-tered. Jak sprawdza się wersja na Nintendo Switch?

Red Faction: Guerrilla Re-Mars-tered w końcu zadebiutowało na Nintendo Switch, dlatego mamy okazję sprawdzić jak konsola radzi sobie z zaawansowanymi systemami zniszczeń, z którym rzecz jasna seria ta słynie od czasów PlayStation 2.

Red Faction: Guerrilla Re-Mars-tered zadebiutowało na konsolach aktualnej generacji nieco ponad rok temu, jednakże THQ Nordic wstrzymywało się z wypuszczeniem portu na Nintendo Switch aż do początków tego miesiąca.

One Piece: Pirate Warriors 4 oficjalnie zapowiedziane!

Ekipa Digital Foundry postanowiła przyjrzeć się tejże wersji, albowiem pomimo niezbyt wymagających aspektów wizualnych, Red Faction od zawsze męczyło konsole zaawansowanymi systemami zniszczeń opartymi w Guerrilli na zasadach prawdziwej fizyki. 

Podczas projektowania hit z zeszłej generacji konsol tworzony był przede wszystkim z myślą o tym, aby jak najwierniej oddać system zniszczeń i rozpadanie się budowli tak, aby wyglądało to wszystko jak w realnym świecie. Jak wiadomo, mobilny procesor graficzny konsolki Nintendo Switch nie jest najpotężniejszym narzędziem na świecie, dlatego klienci mogą mieć w tym przypadku spore obawy o wydajność gry w tak zwanych "stresujących momentach". 

Okazuje się, że zadokowany "pstryczek" wyciąga rozdzielczość pomiędzy 900p a 792p i w trybie wydajnościowym celuje głównie w 60 klatek na sekundę, co niestety nie jest możliwe do utrzymania, gdy na ekranie dzieje się zbyt wiele. Jeśli zaś chodzi o przenośne doświadczenie, pod kątem płynności mamy tu podobne doświadczenie, lecz rozdzielczość gry spada do poziomu 576p (jakość) i 360p (wydajność).

Tagi: Red Faction: Guerrilla Re-Mars-tered THQ Nordic